Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Najman oczernia Saletę

Marcin Najman twierdzi, że jego były przyjaciel, Przemek Saleta, prześladuje go. "Ta menda wszędzie za mną łazi i mnie szpieguje" - mówi bokser.

31-letni Najman stracił szansę na udział w "Tańcu z gwiazdami", z którym najwyraźniej wiązał wielkie nadzieje. Na jego miejsce producenci show wybrali Przemysława Saletę (42 l.). Panowie, którzy przed laty byli przyjaciółmi, teraz szczerze się nienawidzą. Dlaczego?

Reklama

"Wszystko zaczęło się kilka lat temu. Saleta wraz ze swoją kochanką wyjechał niby na stałe do USA. Oczywiście wcześniej szeroko o tym opowiadał we wszystkich kolorowych gazetach, jakie tylko są na rynku. Przed wyjazdem jednak poprosił mnie, abym zaopiekował się jego ówczesną żoną, Ewą Byzdrą. (?) Może rzeczywiście opiekowałem się nią za bardzo, więc Saleta się wściekł" - Najman wyjaśnia genezę konfliktu w "Super Expressie".

Bokser twierdzi, że od tego czasu były kolega go prześladuje. "Jest moim największym psychofanem!" - burzy się.

Najman chce chyba odświeżyć głośną przed czterema laty sprawę romansu z Byzdrą. Modelka ogłosiła wtedy, że nic nie łączyło ją z Marcinem, a ten uparcie zapewniał, że jest inaczej.

Co na to Saleta? Czy znowu da się wciągnąć w taką żenującą wymianę zdań na łamach brukowca?

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Najman | Przemysław Saleta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje