Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Muniek Staszczyk naucza: Jeżeli poprosisz Jezusa o pomoc, zostaniesz wysłuchany

Muniek Staszczyk (54 l.) nawrócił się w 1998 roku, kiedy był już sławnym muzykiem. Wtedy po 12 latach przerwy przystąpił do spowiedzi. Jednak jego droga do Boga była kręta.

Walczył z uzależnieniem od alkoholu, narkotyków, ciężką depresją oraz myślami samobójczymi. W 2013 roku, świętując swoje 50. urodziny, wraz z żoną Martą wziął udział we mszy odprawianej w języku włoskim. Choć nie rozumieli ani słowa, oboje nie umieli powstrzymać łez.

Reklama

- Popłakaliśmy się. Poczułem działanie Matki Bożej, która tak bardzo mnie kocha. Byłem jak syn marnotrawny wracający do mamy. Przytuliłem się do Maryi i przeprosiłem za wszystko - wyznaje wokalista.

Od tego momentu jego wiara się wzmocniła. Na różańcu, który przywiózł z sanktuarium, bardzo często się modli. Czuje, że modlitwa daje mu siłę, jakiej nigdy wcześniej nie miał.

- Dawniej byłem kłębkiem nerwów, a teraz jest we mnie spokój. Różaniec jest jak egzorcyzm, tarcza, która nas chroni przed złem. Szatan bardzo się go boi - zaznacza. Dziś inaczej wygląda też małżeństwo wokalisty. Dzięki religii pokonali z Martą głęboki kryzys. Poprawiły się też jego relacje z dziećmi: Marią i Janem, oraz rodzicami.

- Niewybaczenie, zawiść, zazdrość, brak miłosierdzia i trzymanie tych wszystkich złych emocji w sobie, to nas niszczy - mówi. Szczególnie bliska jest mu święta Faustyna, od której uczy się miłosierdzia. Często powtarza jej modlitwę: "Jezu, ufam Tobie". - Ona, św. Jan Paweł II, ojciec Pio to siłacze duchowi. U nich wszystko stało na różańcu - zauważa.

W trudnych chwilach zawsze zwraca się do Boga. - Jeżeli pójdziesz pod krzyż, powiesz o swoich problemach, poprosisz Jezusa o pomoc, na pewno zostaniesz wysłuchany - podkreśla. Wiara daje mu siłę, spokój i radość. - Czuję to zwłaszcza, gdy jestem w stanie łaski uświęcającej - mówi. W Wielkim Poście stara się coś Jezusowi oddać. - Chrystus umarł za nasze grzechy i teraz my mamy szansę Mu coś dać. Zamieńmy odmówione sobie kalorie na odmówioną prawdziwą modlitwę - zachęca.

***

Zobacz więcej:

Dobry Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Muniek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »