Kamińska otworzyła się nt. życia prywatnego. Mołek zaczęła drążyć
Magda Mołek od ponad pięciu lat prowadzi na YouTubie kanał "W moim stylu", na którym przeprowadza długie wywiady z gwiazdami. Jej ostatnią rozmówczynią była Julia Kamińska, dla której przełomem w karierze był przed laty angaż do serialu "BrzydUla".
Panie rozmawiały o jej początkach w show-biznesie, wspomnianej roli, aktorstwie bez dyplomu czy pierwotnych planach zawodowych. Sporo miejsca poświęciły działalności społecznej i edukacyjnej 38-latki.
Nie zabrakło jednak i tematów prywatnych. Julia zapewniła, że obecnie jest w szczęśliwym związku z Włochem, Michele, i zadeklarowała, że chciałaby zostać mamą. I to właśnie wokół tego tematu rozpętała się prawdziwa burza.
Nie cichnie afera wokół wywiadu Mołek z Kamińską. Internautom nie spodobało się jedno
Wszystko przez reakcję Mołek. W odpowiedzi prowadząca dopytała bowiem, "czy to jest to niemożliwe". Julia odpowiedziała, że jeszcze tego nie wie, ale liczy na to, że jest.
Według internautów drążenie tej kwestii wyraźnie skrępowało aktorkę.
- "Ciągnięcie tematu macierzyństwa było moim zdaniem niestosowne";
- "Co to za pytanie o macierzyństwo, 'czy to jest niemożliwe?'. Tyle się mówi o niewłaściwości zadawania takich pytań... Przykre, rozczarowujące";
- "Nie dla każdej kobiety celem życiowym jest bycie matką. Czy tylko w Polsce jest obsesja, aby zadawać pytanie o macierzyństwo, czy chcesz mieć dzieci, czy planujesz itd.? Paranoja";
- "Wstyd. Takie pytanie zadać. Brak taktu. Niebywałe"
- pisali widzowie.
Mołek nie mogła tego tak zostawić.
Mołek zabrała głos ws. afery z Kamińską. "Mogę zadać każde pytanie"
Gospodyni formatu postanowiła odnieść się do sprawy. Według niej poruszenie tego wątku wynika z tego, że odbiorcy zapoznali się tylko z fragmentem rozmowy, a nie usłyszeli owego konkretnego pytania w kontekście całości. Nie ma też mowy o żadnym skrępowaniu Kamińskiej.
"Ani ja, ani Julia nie czułyśmy dyskomfortu, rozmawiając na ten temat. Nikt nie widział całego odcinka, a wszyscy się wypowiedzieli. W rozmowie nie ma niczego, co byłoby bulwersujące. Mogę zadać każde pytanie i każdy mój rozmówca wie, że może na nie nie odpowiedzieć. Nie widzę w tym najmniejszego problemu. Zadałam pytanie najdelikatniej, jak potrafię, zadaję pytania od 30 lat i nie widzę żadnego powodu, dla którego ktokolwiek miałby się bulwersować czy być zaskoczonym i zszokowanym" - powiedziała wprost Plejadzie.
Mołek zaznaczyła, że w przeważającej większości komentarze po wywiadzie były pozytywne, a sama Julia ponoć czuła się zupełnie swobodnie w trakcie konwersacji.
"Czy gdyby Julia Kamińska odebrała to pytanie tak, jak niektórzy internauci, to nasza rozmowa toczyłaby się dalej? Jak ludzie inteligentni ze sobą rozmawiają, to wiedzą, gdzie są ich granice. Nie mam nic do powiedzenia - ja zadałam pytanie, a Julia na nie odpowiedziała i tyle. Mam 30 lat doświadczenia w zadawaniu pytań, robię swój kanał od sześciu lat i zarówno ja, jak i moja gościni, nie widzimy nic złego w tym, co niby rozgrzało internautów" - skwitowała.
Zobacz też:
Kariera Kamińskiej miała potoczyć się zupełnie inaczej. Dziś już by się tego nie podjęła
Młynarska wystąpiła u Mołek. Później wystosowała przeprosiny
Magda Mołek zaskoczyła szczerym wyznaniem. "Bywam niegrzeczna"








