Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Mieszkańcy Ciechanowa nie chcą pomnika Dody

Ciechanowski artysta plastyk Marek Zalewski chce postawić w swoim mieście, na placu Jana Pawła II, pięciometrowy pomnik Dody. Mieszkańcy miasta jednak protestują!

Pomysł postawienia pomnika przypadł do gustu jedynie piosenkarce, jej matce Wandzie oraz wiernym fanom. Tymczasem mieszkańcy Ciechanowa nie chcą słyszeć o promowaniu swego miasta postumentem słynącej ze skandali i burzliwego życia osobistego Dody. Potwierdza to Ewa Blankiewicz, rzeczniczka prezydenta Ciechanowa.

Reklama

"Wielu mieszkańców naszego miasta uważa, że stawianie pomników żyjącym to marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Nie podoba im się też pomysł lokalizacji dzieła autorstwa pana Marka Zalewskiego. Nie chcą go na placu noszącym imię papieża" - mówi "Twojemu Imperium".

Do Urzędu Miasta Ciechanowa nie wpłynęło oficjalne zgłoszenie w sprawie budowy pomnika Dody. Nadszedł jedynie prywatny e-mail od artysty. "Uznałam to za żart" - dodaje Blankiewicz. Sprawca całego zamieszania zarzeka się jednak, że jego pomysł jest poważny.

"To nie żart. Nie tylko stworzę projekt pomnika Dody, ale i sam go wykonam. Będzie kolorowy i nowoczesny, inspirowany uliczną rzeźbą Marylin Monroe z Chicago. Rozmawiałem już na ten temat z Dodą i chętnie mi zapozuje. Wiem, że władze Ciechanowa i niektórzy ludzie podchodzą do tego pomysłu sceptycznie, ale wierzę, że uda mi się ich przekonać. Bo Dorota Rabczewska jest wspaniałą artystką i warto ją uhonorować" - mówi Marek Zalewski.

Dowiedz się więcej na temat: Doda | pomniki | skandal | ciechanów | akcja protestacyjna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje