Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Michał Żebrowski namawia żonę na trzecie dziecko!

Michał Żebrowski (43 l.) Jest tatą dwóch chłopców. Do szczęścia brakuje mu córeczki!

Aktor zawsze pragnął mieć dużą rodzinę. Pięć lat temu, po narodzinach pierwszego syna

Reklama

Franka, zapowiedział, że na nim nie poprzestanie. I dwa lata później dotrzymał słowa – na świecie pojawił się Henio.

Choć opieka nad dwójką aktywnych maluchów wiąże się z wieloma obowiązkami, aktor coraz częściej wspomina, że chciałby mieć trzecie dziecko.

Zarówno on, jak i jego młodsza o 13 lat żona Aleksandra, dorastali w liczniejszych rodzinach niż ta, którą tworzą.

Aktor ma dwie siostry, a pani Ola jest najstarsza z ośmiorga rodzeństwa. Oboje doskonale wiedzą, że dzieci z takich rodzin są bardziej samodzielne i lepiej radzą sobie w kontaktach międzyludzkich.

Znajomi pary twierdzą, że marzy im się córka. Nic dziwnego, pan Michał spełnił już 'powinności' mężczyzny: spłodził syna (nawet dwóch), wybudował dom na Podhalu, gdzie prowadzi też farmę, i zasadził tam więcej niż jedno drzewo.

Nie wiadomo, czy pani Ola jest gotowa na kolejną ciążę, ale mąż na pewno ją przekona.

Będzie mu tym łatwiej, że umie godzić karierę z życiem rodzinnym.

Na brak pracy nigdy nie narzekał, ale od sześciu lat, gdy jest współwłaścicielem i dyrektorem Teatru 6. Piętro, ma jej jeszcze więcej.

Ale znajduje czas dla synów. Przed snem opowiada im bajki, które sam wymyśla. Lubi, gdy chłopcy budzą go rano.

Stara się spędzać z nimi dużo czasu, także aktywnie np. grając w piłkę. To pomaga mu utrzymać dobrą kondycję.

Aktor przyznaje, że rozpieszcza swoje dzieci, bo zdaje sobie sprawę, ile trudów je czeka w życiu.

Ojcostwo uważa za wyjątkowe doświadczenie, które sprawia, że człowiek nagle przestaje być w centrum własnego życia, bo to miejsce zajmuje dziecko.

"Trudno wyrazić, jakie to uczucie, gdy wracasz do domu po całym dniu pracy, zmęczony, czasami wkurzony albo rozczarowany, zestresowany, a tu biegnie do ciebie maluch, krzycząc z radości.

Zaczynasz się zastanawiać, po co żyłeś, kiedy go nie było" – mówi wzruszony.

Jeśli aktor spełni swoje plany, ta radość już niedługo może być potrójna.

Dowiedz się więcej na temat: Michał Żebrowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje