Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Michał Malinowski powraca do show-biznesu!

Michał Malinowski znowu będzie miał swoje 5 minut w polskim show-biznesie?

Po roli Wojtka Szczepańskiego w serialu "Wszystko przed nami" przestał być anonimowy. Potem nagle zrobiło się o nim cicho. Powód? Przez kilka miesięcy podróżował - na jego trasie znalazł się Nepal, Indie, Izrael, Malezja.

Reklama

Po powrocie zagrał niewielkie role m.in. w "Lekarzach" i w "Na dobre i na złe". Teraz będziemy go widywać częściej w roli Norberta w "Na Wspólnej".

Sport w życiu i na ekranie

"Gram studenta sportowej uczelni wyższej" - mówi Michał Malinowski. "Mamy z tą postacią wspólne cechy, on przejmuje moje, a ja również zmieniam się pod jego wpływem. Na przykład Norbert ma pewien dystans do rzeczywistości i opinii innych na jego temat. Cieszę się, że mogłem się od niego tego nauczyć. Naszą cechą wspólną jest także łatwość, z jaką pakujemy się w kłopoty" - dodaje ze śmiechem.

Michał zamiłowanie do przygód ma w genach. Jego rodzice pracowali jako kaskaderzy. Organizowali pokazy w Polsce i w Szwecji. "Sportem zająłem się w wieku 13 lat. Najpierw trochę skakałem konno przez przeszkody, potem przerzuciłem się na jazdę konną w stylu western" - zdradza aktor.

Z czasem pojawiły się pierwsze sukcesy, w tym kilka tytułów mistrza Polski. Michał trenował jeszcze judo, krav magę. Dziś jego największą pasją są podróże.

"W trakcie studiów odbyłem kilka wypadów autostopem, w tym jeden, w którym przez dwa miesiące przejechałem 17 krajów europejskich. Przez pięć miesięcy podróżowałem także po Azji, częściowo autostopem, a częściowo innymi budżetowymi środkami transportu" - mówi.

Kocha także góry. "Włóczyłem się po różnych pasmach górskich: od Tatr po Himalaje" - zdradza.

Ostatnio odkrył także żeglarstwo. "W zeszłym roku zrobiłem patent Jachtowego Sternika Morskiego, jednak póki co żeglowałem tylko po polskim morzu" - mówi Malinowski.

Naleśnikowa uczta dla dziewczyny

To żaden sekret, że aktor ma mnóstwo fanek.

Czego mogła się spodziewać szczęściara, którą zaprosił na randkę? "Moim popisowym daniem były naleśniki. Randki zdarzały się jednak na tyle rzadko, że nigdy nie pamiętałem proporcji składników i musiałem dzwonić do mamy. Przez to uczestniczyła w prawie każdej mojej randce" - opowiada Michał.

O czym marzy? "Chciałbym rozwijać się jako aktor i człowiek. Marzą mi się podróże. Wszędzie. Najlepiej poza Układ Słoneczny. Wszystko jest możliwe" - zapewnia.

Małgorzata Jungst

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michał Malinowski | Na Wspólnej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »