Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Mateusz Borek ostro odpowiedział hejterom. Poszło o wernisaż Fabijańskiego!

Mateusz Borek pojawił się pośród innych gwiazd na wernisażu Sebastiana Fabijańskiego. Jego wygląd na zdjęciach z wydarzenia zasugerował internautom stan nietrzeźwości dziennikarza, co szybko stało się tematem ich złośliwości. Komentujący radzili mu, aby udał się na odwyk. Komentator sportowy nie wytrzymał i postanowił odpowiedzieć na zaczepki na swoim profilu.

18 listopada w warszawskiej galerii sztuki odbył się kolejny wernisaż aktora, Sebastiana Fabijańskiego. Artysta prywatnie jest mężem blogerki Maffashion, z którą ma synka, Bastiana.

Na wystawie zjawiła się plejada gwiazd, która zachwycała się oryginalnymi pracami, w tym dziennikarz sportowy, Mateusz Borek.

Podczas wydarzenia na scenie wystąpiła nie tylko Ewelina Lisowska, ale również komentator Borek, który pomagał przeprowadzić akcję charytatywną. 

Mateusz Borek odpowiada hejterom

Relacja z imprezy została opublikowana między innymi u nas, ale też na portalu Pudelek, gdzie internauci sugerowali, aby gwiazdor Kanału Sportowego... udał się na odwyk. Zdjęcia miały bowiem zdradzać jego stan nietrzeźwości. 

Mateusz Borek został na tyle dotknięty krytyką, że postanowił rozprawić się z hejterami na Instagramie. Zrobił to oczywiście w swoim stylu. 

Reklama

To jednak ma ten dystans czy wręcz przeciwnie?

Zobacz też:

Doda pręży się na dachu limuzyny podczas swojej "imprezy rozwodowej"!

Brat Durczoka przemawiał na pogrzebie. Ale to słowa przyjaciela łamią serce

Meg Ryan kończy 60 lat. Przypominamy jej kultowe role!

Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym INSTAGRAMIE Pomponik.pl

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Borek | Sebastian Fabijański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »