Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Mariusz Walter produkował chipsy i handlował pieczywem, marząc o własnej telewizji... Dziś żałuje, że sprzedał TVN!

W 1989 roku produkcję Lilly Chipsów kupiła od Mariusza Waltera i Jana Wejcherta jedna z wielkich niemieckich firm. Za pieniądze uzyskane z tej transakcji oraz korzystając ze wsparcia szwajcarskiego partnera, Bruno Valsangiacomo (był dyrektorem dużego banku w Zurychu, gdy parę lat wcześniej pożyczył Walterowi i Wejchertowi 24 tysiące franków na zakup automatu do produkcji chipsów ziemniaczanych), przyjaciele z kortu tenisowego postanowili stworzyć pierwszą prywatną telewizję w Polsce.

Reklama

W 1992 roku wystąpili o koncesję, ale dostał ją... Polsat. TVN pojawił się na rynku medialnym dopiero pięć lat później. Po śmierci Jana Wejcherta Mariusz Walter wycofał się z biznesu i pozbył swych udziałów w stacji, która - jak mówił - była największą miłością jego życia i powodem do dumy. 

W 2015 roku w rozmowie z "Forbsem" stwierdził, że żałuje sprzedaży TVN. 

"Czułem się, jakbym sprzedał 25 lat pracy i 50 swojego dorobku w mediach" - powiedział i dodał, że do pozbycia się TVN został zmuszony przez spadkobierców Jana Wejcherta, którzy nie byli zainteresowani prowadzeniem biznesu telewizyjnego. 

Mariusz Walter od lat nie ma wpływu na to, co TVN serwuje swoim widzom. Żartuje, że z uzależnienia od telewizji wyleczyła go córka Sandra, która po urodzeniu bliźniaków, gdy zapytał ją, kiedy wraca do pracy, kazała mu się odczepić.

"Odczepiłem się. Od stacji też. Ale z przyjemnością oglądam" - powiedział niedawno w wywiadzie dla "Polityki". W tym roku mija dokładnie 10 lat od chwili, gdy przestał kierować stacją, którą stworzył. 

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

AIM

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Walter

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »