Mariola Bojarska-Ferenc, otwiera się w nowym oknie lubi podkreślać, że to właśnie ona wypromowała fitness w Polsce. Rzeczywiście, rozpoczynała karierę jeszcze w latach 90.
Mariola Bojarska-Ferenc podniosła Polaków z kanapy
Wprawdzie pierwszy fitness club został w Polsce otwarty w 1983 roku, a aerobik został sprowadzony do Polski przez Hannę Fidusiewicz, jednak rozkwit mody na tężyznę fizyczną przypadł na lata 90. i rzeczywiście Mariola Bojarska-Ferenc ma na tym polu spore zasługi.
Prowadziła wtedy w Dwójce programy na temat fitnessu, między innymi "Studio urody" i "10 minut tylko dla siebie", następnie rozpoczęła współpracę z "Pytaniem na śniadanie", otwiera się w nowym oknie, dla którego przygotowywała materiały na temat zdrowego stylu życia. To właśnie jej przypisuje się sprowadzenie do Polski pilatesu, zumby i callaneticsu.
Mariola Bojarska-Ferenc lubi być znana
Rok temu, w rozmowie z Pomponikiem, Bojarska-Ferenc pokusiła się o refleksję, że gdyby rozwijała swoją działalność w innych czasach, mogłaby zgromadzić majątek porównywalny z tym, jakie mają na swoich kontach bankowych Anna Lewandowska, otwiera się w nowym oknie i Ewa Chodakowska, otwiera się w nowym oknie.
Jednak, jak ostatnio przekonywała w podcaście Mateusza Hładkiego "Mówię Wam", od pieniędzy ważniejsza jest dla niej zawodowa satysfakcja:
"Jak ktoś raz spróbuje i czuje telewizję, to to jest niesamowita magia. Nagrywam również swoje podcasty, nawet gdybym zrobiła je za darmo, ja się czuję, jakby mi ktoś milion złotych wsadził do kieszeni. To jest taka adrenalina, która chyba jest mi potrzebna do życia. Mam adrenalinę robiąc coś fajnego. Uwielbiam być znana, to jest też bardzo przyjemne".
Mariola Bojarska-Ferenc nie umniejsza swoich zasług
Chociaż medialną karierę Bojarska-Ferenc zawdzięcza TVP, do tej pory rozstawała się z nią dwukrotnie. Jednak liczy na to, że jej medialna sława, chociaż obecnie poza telewizją, przetrwa ze względu na zasługi:
"Nie mogę się nazywać celebrytką, bo dla mnie celebryta to jest osoba znana nie wiadomo, z czego. Ja nie jestem celebrytką, bo ja od 40 lat pracuję w mediach na ostro. Jestem znana nie z tego, że mam fajny but, tylko z tego, że dokonałam czegoś wyjątkowego w kraju. Mnie kręci to, że jestem znana z tego, co zrobiłam dla tych Polek. Że ktoś kiedyś powie: przecież to ona nauczyła nas ćwiczyć. Dzieciaki powiedzą: zobacz, to są książki babci naszej, czy prababci, jakie ona fajne rzeczy pisała".

Zobacz też:








