Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Marek Bączek żali się na żonę: Sylwia Gruchała jest nieprzejednana!

Marek Bączek widywany jest w czułych objęciach Anny Mendak, mimo to na łamach kolorowych magazynów przekonuje, że zamierza walczyć o miłość żony Sylwii Gruchały.

Szpadzista od kilku tygodni zapewnia, że nie przyczynił się do rozstania i jedyną kobietą, jaką kocha, jest Sylwia. 2 września odbyła się kolejna sprawa rozwodowa. Sportowiec zabiega o to, by małżonka wycofała pozew rozwodowy.

Reklama

- Żona jest nieprzejednana. Na sali sądowej pokazała mi, że nie ma szans na mediacje ani na porozumienie - żali się na łamach "Twojego Imperium", dodając, że w tej sytuacji najbardziej szkoda mu córki Julii.

- Powinniśmy wychować ją razem, jako matka i ojciec, mąż i żona. Osiągnęliśmy już porozumienie w kwestii opieki nad dzieckiem oraz innych spraw dotyczących jego dobra, ale to nie jest, niestety, to samo.

Sylwia Gruchała nie chce komentować słów męża. Po rozstaniu zabrała Julię i wyjechała do Trójmiasta.

Bączek z kolei zadebiutował ostatnio jako prowadzący wybory miss strojów kąpielowych. Za kulisami nie odstępowała go na krok... Anna Mendak, obdarzając czułościami.

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sylwia Gruchała i Marek Bączek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje