Dorociński o karierze w Hollywood. "Wspaniały superdodatek"
Marcin Dorociński jest aktorem znanym przede wszystkim z polskich produkcji, lecz międzynarodową sławę zapewniły mu role w "Gambicie królowej", a także u boku Toma Cruise'a w kultowym filmie akcji.
Ze względu na rozmaite wydarzenia prasowe i angaże ekranowe gwiazdor coraz częściej wyjeżdża z kraju, by wykonywać swoją pracę za granicą.
W wywiadzie opowiedział, jak zapatruje się na swoje osiągnięcia.
"Byłem na początku września w Nowym Jorku na premierze 'Mayday' i to było wielkie przeżycie. Zagrałem w dwóch obcych językach i jestem z tego bardzo dumny. Po premierze udzielałem wywiadów po angielsku" - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Aktor zdradził, że osiągnięcia, które zdobywa za oceanem, traktuje jednak jedynie jako dodatek do swojej pracy w polskiej branży filmowej.
Nie zamierza uzależniać od nich całej swojej kariery.
"Ja zagraniczne przygody traktuję jak wspaniały superdodatek" - podkreślił.
Co więcej, sam otwarcie przyznał, że tak naprawdę to w Polsce czuje się najlepiej i wie, że jego praca ma tu duże znaczenie.
"Będąc za granicą reprezentuję swój kraj najlepiej, jak potrafię. Jednak moje miejsce jest tutaj. Tu czuję się potrzebny" - zaznaczył.
Dorociński o przeprowadzce za granicę. Wymówił się od komentarza
Gwiazdor spotkał się z pytaniem, czy w takim razie jest szansa, by zmienił miejsce zamieszkania i przeniósł się za granicę.
Bez chwili wahania skwitował:
"Pomidor".
Nie chciał wdawać się w szczegóły związane z tak prywatnymi kwestiami. Trudno więc orzec, czy faktycznie rozważa przeprowadzkę za granicę.

Zobacz także:
Wszyscy krytykują "Lalkę" Maślony. A Dorociński jest nią zachwycony, otwiera się w nowym oknie
Wydało się o Kondracie. Oto jak traktowano go na planie "Lalki", otwiera się w nowym oknie








