Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Mama Kisio wybiera się do "Big Brothera"! Woźniak-Starak chce to zablokować?!

Izabela Kisio-Skorupa udzieliła zadziwiającego wywiadu, w którym przekonuje, że dostała się do nowej edycji "Big Brothera". Narzeka jednak, że nie zgadza się na to prowadząca Agnieszka Szulim Badziak Woźniak-Starak. O co w tym chodzi?

Mama Kisio nie daje o sobie zapomnieć. 60-letnia celebrytka i miłośniczka bywania na salonach zabrała głos w sprawie jej rzekomego udziału w "Big Brotherze". 

Reklama

Przypomnijmy, że jakiś czas temu media donosiły, że w nowej edycji reality show pojawią się także celebryci i to ci mocno kontrowersyjni. 

Sprawę jako pierwsza skomentowała Rafalala, która poinformowała "fanów", że faktycznie będzie jedną z uczestniczek. 

Sensacją okazały się więc informacje, że do domu "Wielkiego Brata" wybiera się także Izabela Kisio Skorupa, z którą transseksualna celebrytka drze koty od ponad roku. 

Podczas ramówki TVN prowadząca show Agnieszka Szulim Badziak Woźniak-Starak zdradziła jednak, że produkcja postawiła na "cywilów". 

"To nie będzie Big Brother z celebrytami. My stawiamy na cywilów, bo to lepiej brzmi. Szukamy różnych osób, o bardzo różnych poglądach, o różnorodnym stylu życia. I wegan, i rockmenów… Kolorowych postaci" - zapewniła Aga w rozmowie z portalem Jastrzębskiej. 

Cóż, wersji prowadzącej nie potwierdza mama Kisio. W nowym wywiadzie zarzuciła Agnieszce i jej bogatemu mężowi, że próbują zablokować jej udział, ale ona i tak ma już podpisaną umowę z produkcją. 

"Zadzwoniono do mnie i zaproszono. Byłam na spotkaniu w Endemol Shine na Dominikańskiej 15 i wypełniłam kwestionariusz, który miał 40 stron. Mieliśmy do wykonania liczne zadanie. Potem dzwoniono, czy jestem gotować wziąć udział. (...) 

Ten program będzie dobrym programem. Wprawdzie Szulim powiedziała, że nie będzie niektórych osób i celebrytów. Oni mają ponoć inną wizję. Myślę, że Starak będzie to w jakiś sposób finansował. To są pewnie rozgrywki finansowe między telewizją a producentami. Tu chodzi przede wszystkim o pieniądze, żeby więcej było pieniędzy na produkcję. Zresztą na koniec Agnieszka powiedziała, że to i tak na końcu będzie zależało od widzów, a przede wszystkim od produkcji, a z produkcją ja już mam podpisaną umowę" - chwali się Kisio w rozmowie z telewizją ATV.

Mama Oli zapewniła też, że nie boi się zamieszkać z Rafalalą pod jednym dachem, choć nadal ma do niej żal, że ta zakpiła z niej i zamieściła jej zdjęcia na portalu erotycznym.

"Na pewno musimy się spotkać przed i pewne sprawy sobie wyjaśnimy. Ja na pewno będę piła do tych ogłoszeń, bo one mnie najbardziej zdenerwowały. Nawet nie te plotki, że odbiłam jej chłopaka, bo po co mi gej. Nie o tą flaszkę, którą miałam jej ukraść, bo ja nie piję, chyba że wino. (...) 

Myślę, że pewne rzeczy sobie wyjaśnimy i będziemy miały okazję się wykazać. I będzie to na pewno bardzo ciekawy program. Poza tym mam do zarzucenia wiele też innym osobom z mediów, więc jeśli się tam pojawią, to dostaną i to ostro dostaną ode mnie" - grozi Kisio. 

Cały wywiad do obejrzenia poniżej:


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mama Kisio

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje