Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Małgorzata Rozenek-Majdan jednak musi zmienić życiowe plany! Co na to jej mąż?!

Chociaż zapewniali, że nadszedł moment na wspólne dziecko, to właśnie wyjechali realizować zdjęcia do kolejnego sekretnego projektu… Małgorzata Rozenek-Majdan (wiek nieznany) i Radek Majdan (46 l.) znów postawili na karierę. Czy jeszcze w ogóle doczekają się wspólnej pociechy?

Kilka dni temu znów spakowali walizki i wyruszyli na warszawskie Lotnisko Chopina. Małgorzta Rozenek-Majdan i jej mąż Radosław Majdan tamtego popołudnia wyjechali do Izraela.

Reklama

"Podróż związana była z ich nowym projektem telewizyjnym" - zdradza w rozmowie z "Na żywo" znajomy pary.

Pobyt na miejscu przewidziany był na kilkanaście dni, ale para nie wyobrażała sobie, że mogłaby opuścić rozpoczęcie roku szkolnego synów gwiazdy - Tadeusza (8 l.) i Stanisława (12 l.). 

"Wrócili do domu, ale na chwilę, bo kolejne eskapady związane z ich nowym programem są już zaplanowane. We wrześniu i w październiku spędzą w domu zaledwie kilka dni" - dodaje informator.

Podjęta na początku sierpnia decyzja pary o zaangażowaniu się w kolejny projekt była sporym zaskoczeniem dla ich bliskich. Wydawało się bowiem, że udział małżonków w programach "Azja Express" i "Iron Majdan" zamknął etap intensywnej pracy zawodowej i wreszcie skupią się na tym, co jak sami podkreślali, jest dla nich najważniejsze, czyli powiększeniu rodziny.

Małgorzata nigdy nie ukrywała, że bardzo pragnie dać dziecko Radkowi.

"Synowie często mnie pytają, czy będą mieli brata lub siostrę. Szczególnie młodszy Tadzio nie może doczekać się rodzeństwa. Ale tak naprawdę to marzenie nas wszystkich" - przyznała gwiazda w wywiadzie udzielonym przed wakacjami.

Wiedziała doskonale, że tak jak w przypadku obu synów, będzie musiała poddać się metodzie zapłodnienia in vitro.

"To jest dla nas trudne. Procedura jest skomplikowana, wymaga czasu" - podkreślała Rozenek-Majdan krótko po tym, jak w mediach ukazały się zdjęcia z jej wizyty w przychodni specjalizującej się w leczeniu niepłodności.

Jednak w ciągu kilku tygodni rodzinne plany gwiazdy zeszły na dalszy plan. Bo tuż po zakończeniu zdjęć do programu "Poczuj się jak Małgosia Rozenek", nie zrobiła sobie nawet tygodnia przerwy, tylko razem z mężem wyruszyła do pracy, zostawiając Tadzia i Stasia pod opieką dziadków i byłego męża Jacka Rozenka (49).

"Chłopcy już nie pamiętają, kiedy tak zwyczajnie spędzili czas z mamą. Ona żyje według grafiku imprez i ciągle gdzieś się spieszy" - zdradza źródło tygodnika. - "Wprawdzie Tadzio i Staś rozumieją, że mama i ojczym są sławni, ale tęsknią za domowymi obiadami, wspólnymi zakupami czy wyjściami do kina z rodzicami, jakie dla ich rówieśników są na porządku dziennym. Oni mieli to wszystko jeszcze niedawno - zanim ich mama została telewizyjną gwiazdą" - podkreśla.

Rodzina jest cierpliwa, ale coraz częściej podczas familijnych spotkań pojawia się pytanie, czy kariera Małgorzaty naprawdę jest warta aż takich poświęceń?

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Rozenek-Majdan | Radek Majdan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje