Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Małgorzata Rozenek-Majdan chwali się brzuchem! To nie retusz!

Małgorzata Rozenek-Majdan (42 l.) urodziła w czerwcu 2020 roku urodziła swoje trzecie dziecko. Patrząc teraz na jej figurę, po ciąży nie ma ani śladu! Gwiazda teraz z dumą prezentuje swój płaski brzuszek na wakacjach!

Miesiące od narodzin Henia upłynęły błyskawicznie. Odkąd rodzina Majdanów powiększyła się o upragnionego synka, Gosia i Radek skupiają całą uwagę na dzieciach. 

Reklama

Z poprzedniego małżeństwa Małgorzata ma jeszcze dwóch synów - Tadeusza i Stanisława - którzy dosłownie oszaleli na punkcie młodszego brata.

W piątkę obecnie zdecydowali się pojechać na egzotyczne wakacje i wybrali na miejsce odpoczynku Meksyk. 

W mediach społecznościowych Gosia raczy swoich fanów zdjęciami z bajecznego miejsca. Przy okazji też prezentuje swoje zgrabne ciało w bikini. 

Nie ma co ukrywać, że od porodu ciężko pracowała nad tym, żeby wrócić do formy sprzed ciąży i udało jej się zrealizować każdy punkt planu treningowego! 

Teraz może chwalić się pięknym, płaskim brzuchem, co też uczyniła ostatnio, pozując w kusym, obcisłym topie i dole od bikini. 

"Moje ostatnie odkrycie - joga. Jestem zdziwiona, jak bardzo mi się podoba" - napisała pod zdjęciem Gosia i przy okazji opowiedziała historię swojej nauczycielki jogi, która bardzo ją inspiruje do ćwiczeń. 

Jeżeli to zasługa właśnie tego rodzaju aktywności fizycznej, to trzeba przyznać, że efekty są doskonałe! 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Rozenek-Majdan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »