Maja Staśko podzieliła się radosną nowiną. Najpierw ciąża, a teraz to
Maja Staśko ma powody do wielkiej radości. Aktywistka, influencerka i pisarka ogłosiła bowiem, że nie tylko powiększy się jej rodzina, ale i wyjdzie za mąż!
"Wracamy z Urzędu Stanu Cywilnego. No i mamy datę ślubu, wszystko załatwione. To w ogóle tak szybko poszło. Myśleliśmy, że to będzie jakieś kilka spotkań, albo że to będzie długo trwało, ale nie. Mieliśmy podać jakieś takie szczegóły, jak nazwiska, które będziemy mieć po ślubie, dla dzieci nazwisko. Opłata 84 zł za wydanie tego dokumentu. No i tyle. Fajnie bardzo, więc chajtamy się niedługo i cieszę się. Cieszę się mocno, mocno, mocno. Cieszymy się razem, nie?" - zdradziła szczegóły w sieci, ale nadal milczy na temat tego, kim jest ukochany.
Następnie Maja przekazała kolejną dobrą nowinę - jest po kolejnym USG i jej pociecha rozwija się prawidłowo.
Maja Staśko dzieli się szczegółami związanymi z ciążą
Maja Staśko jest bardzo doceniana przez internautów, ponieważ dzieli się szczegółami związanymi ze swoim obecnym stanem, również tymi gorszymi dniami. Ostatnio tak pisała w sieci:
"Dziś od rana jestem słaba. Zawroty głowy, nudności, silne zmęczenie. Ale gdy przechodzę obok lustra i widzę brzuszek - uśmiecham się szeroko. Nadal mnie zadziwia, jak można fizycznie czuć się tak słabo i jednocześnie być najszczęśliwszą na świecie" - zwierzała się.
Maja Staśko jest wdzięczna. Długo czekała na te dni
Maja jest też ważnym głosem dla tych rodziców, dla których przywitanie na świecie pociechy wiązało się z długim oczekiwaniem i wyrzeczeniami - także finansowymi. Staśko na bieżąco udostępniała na Instagramie swoje paragony. Niektóre pojedyncze badania potrafiły kosztować ją kilkaset złotych.
"Gdy nie wychodziło rok, półtora, dwa, a każdy miesiąc i (...) znów się nie udało - nauczyliśmy się nie podsycać nadziei. Skupialiśmy się zadaniowo na teraz - suplementach, procedurach, zabiegach, lekach - bo wychodzenie myślą ku najcudowniejszemu marzeniu, czyli dziecku, było po prostu bolesne. W końcu tak wiele razy się nie udało. Tak wiele razy to marzenie pękało razem z sercem - i pozostawały tylko łzy. (...) Obecnie jestem w drugim trymestrze ciąży. Delikatnie zaczynam wspominać o tym, że w tym roku przytulę pszczółkę. (...)" - opisywała.
Zakochanym życzymy wszystkiego najlepszego i nie możemy doczekać się szczegółów z ceremonii!
Czytaj też:
Maja Staśko przekazała radosną nowinę. "Tak długo o tym marzyłam"
Maja Staśko o szczegółowo pokazuje staranie się o ciąże. Czemu to robi?








