Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Magdalena Stępień ubolewa, że Jakub Rzeźniczak zapomniał o synu w Mikołajki! „Brak słów”

Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak rozstali się na kilka tygodni przed narodzinami ich synka. Dziś była para pozostaje w niezbyt przyjaznych relacjach, a modelka ma żal do ojca swojego dziecka.

Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak związali się ze sobą ponad trzy lata temu, a potem na krótko rozstali. W końcu jednak zrozumieli, że chcą być razem i wydawało się, że wtedy już nic nie stanie na drodze do ich szczęścia.

Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna i para rozstała się na kilka tygodni przez narodzinami ich syna, Oliwiera.

Magdalena Stępień wyjawiła w jednym z wywiadów, że miała "jazdy ciążowe", które przyczyniły się do ich rozstania.

Reklama

Wkrótce po tym, jak się rozstali, dowiedziała się, że Jakub Rzeźniczak ma już nową partnerkę, z którą zresztą przyjechał pod szpital, gdy wychodziła wraz z synem do domu.

Modelka nie chce się zbytnio wypowiadać na temat ojca swojego dziecka. Nie omieszkała jednak wyjawić, że Rzeźniczak nie przyjechał na chrzest ich syna.

Magdalena Stępień żali się na Jakuba Rzeźniczaka

Jak się okazuje, zapomniał również obdarować chłopca prezentem z okazji Mikołajek, o co Magdalena Stępień ma do niego żal.

Kto zostanie najlepszym sportowcem 2021 roku? - GŁOSUJ TUTAJ!

Na instastory zamieściła zdjęcie synka, do którego dołączyła wymowny komentarz.

Myślicie, że piłkarz jednak się zreflektuje?

Zobacz też: 

Wypadek samolotu na Okęciu. Na pokładzie była Roxie Węgiel

Marcela Leszczak i Misiek Koterski razem na ściance

Premier Morawiecki zapowiedział nowe obostrzenia na święta

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »