Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Magdalena Ogórek boryka się z powikłaniami po COVID-19! "To nic miłego"

Magdalena Ogórek (42 l.) jakiś czas temu poinformowała za pośrednictwem Twittera, że zaraziła się koronawirusem. Teraz dziennikarka wraca już do zdrowia, jednak to nie koniec jej problemów. Właśnie wyjawiła, że zmaga się z przykrymi powikłaniami po chorobie...

Magdalena Ogórek 24 listopada poinformowała, że walczy z COVID-19. Statystyki jednoznacznie pokazują, że kolejna fara koronawirusa przybiera na sile. Prowadząca "W kontrze" przyznała, że to "podła choroba" i nawet wyjście z łóżka jest dla niej wyzwaniem.

W krótkim wpisie przeprosiła wówczas swoich sympatyków za zaległości w przygotowaniu wysyłek swojej książki.

Na szczęście prowadząca TVP Info już wyzdrowiała, jednak jak poinformowała na Instagramie, nie wróciła jeszcze do pełni sił. Okazało się, że dokuczają jej pewne powikłania po COVID-19. Musi mierzyć się z... bezsennością!

Reklama

W komentarzach nie zabrakło słów wsparcia dla Ogórek. Fani życzyli jej szybkiego powrotu do zdrowia i cieszyli się, że czuje się coraz lepiej!

Przy okazji Ogórek postanowiła wypromować swoją książkę. Niewielu pamięta, że dziennikarka jest z wykształcenia historyczką. Jej książka opowiada o dziejach różnych dygnitarzy III Rzeszy i sympatykach faszyzmu.

Zobacz też:

Magdalena Ogórek zarażona COVID-19. Jaki jest jej stan?

Magdalena Ogórek z aktem oskarżenia! Poszło o homofobię

Agnieszka Hyży o relacjach z dziećmi Grzegorza. Tak się do niej zwracają!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Ogórek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »