Reklama

Reklama

Reklama

Maciej Kurzajewski i Paulina Smaszcz. Oto jaką przeszli tragedię: "Jestem problemem innych"

Maciej Kurzajewski (49 l.) i Paulina Smaszcz (49 l.) choć rozwiedli się w 2020 roku, to spędzone 23 lata razem nie dają o sobie zapomnieć. Zwłaszcza, że jako małżeństwo doznali ogromnej tragedii. Oto ich historia...

Paulina Smaszcz w szczerym wpisie na Instagramie i wywiadzie dla gazety opowiedziała o tragedii, która spotkała ją i jej byłego męża, Macieja Kurzajewskiego. Choć wydarzenia miały miejsce lata temu, to trauma wciąż tkwi w jej głowie.

Maciej Kurzajewski i Paulina Smaszcz: traumatyczna tragedia

Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski byli małżeństwem przez 23 lata. Ich miłość trwała pomimo tragedii, jakiej doświadczyli. Traumatyczne przeżycia Paulina Smaszcz opowiedziała w książce "Lekcja miłości". Brutalna prawda sprawia, że łzy same płyną do oczu...

Reklama

Ówcześnie 45-letnia Paulina Smaszcz-Kurzajewska przeżyła tragedię, a personel szpitala potraktował dziennikarkę bez szacunku. Kobieta w 6. miesiącu ciąży poroniła bliźniaczą ciążę i musiała urodzić dwóch martwych chłopców.

"Zaszłam w ciążę bliźniaczą. Początek 6 miesiąca niestety diagnoza. Jedno dziecko już nie żyje od dwóch tygodni, drugie właśnie umarło. Moje życie jest zagrożone. Muszę szybko urodzić dwójkę martwych dzieci. Nie chciał nas przyjąć żaden szpital(...). Będę traumą dla innych. Inna odpowiedz: nie ma jak urodzić martwe, bo co oni potem z nimi zrobią. Odsyłano mnie, a ja w stanie zagrożenia życia słyszałam tylko, że jestem problemem innych zdrowych kobiet, które urodzą zdrowe dzieci i będę miała zły wpływ na ich stan psychiczny. Ja nie istniałam. Moje martwe dzieci w brzuchu też nie" - napisała Paulina Smaszcz na Instagramie.

Po latach Paulina Smaszcz powróciła do wspomnień ze szpitala w wywiadzie dla magazynu "Viva!".

"Prawdopodobnie dzisiaj można by ich było uratować, wtedy się nie udało. Nikt nie umiał rozmawiać z matką, która musiała urodzić dwójkę martwych chłopców, która wciąż ma wielkie piersi pełne mleka i totalną depresję. Na pytanie "Co z nimi zrobicie" z łaski ktoś ci coś odburknie, więc błagasz: "Byle nie do śmietnika" - Paulina Smaszcz o traumie ze szpitala.

Niestety, niewiele zmieniło się w mentalności i sposobie traktowania kobiet w tak trudnej dla nich sytuacji: "Nie możesz rozpaczać, bo leżysz z kobietami w ciąży: "Proszę nie ryczeć, proszę nie histeryzować! Pani stresuje matki, które zaraz będą rodzić" - dodaje dziennikarka, która po tym, jak została potraktowana w szpitalu, popadła w depresję.

Jak wspomina swoich synów? Niestety, nie są to przyjemne wspomnienia

"Dwóch chłopców o blond włosach, których widziałam martwych w misce przy porodzie, nie zapomnę do końca życia i nie życzę żadnej mamie takiego widoku. Śnię o tym już od 17 lat i nie da się tego nie widzieć. (...) Po urodzeniu martwych bliźniaków miałam laktację jak każda mama. Depresję i załamanie" - napisała Paulina na Instagramie.

Maciej Kurzajewski i Paulina Smaszcz: poronienia i długie starania o szczęście

"Wszystkie mamy wychodzą z maluchami w kołyskach i fotelikach, a Maciek mnie zabiera w całkowitej rozpaczy z wiszącym pustym brzuchem i piersiami, z których cieknie mleko. W domu cisza... Nikt z tobą nie potrafi rozmawiać, nawet matka. Ale najbardziej wkurzający są znajomi, którzy mówią: 'Ale już się tak nie przejmuj, przecież będzie następne' No ożeż...k...! Wracasz do pracy, ludzie cię unikają" - opowiada Paulina Smaszcz w "Vivie!"

Okazuje się, że to nie była pierwsza ciąża, którą Paulina Smaszcz nieszczęśliwie poroniła. Dziennikarka opowiedziała swoją historię z czasów studenckich.

"Pierwsza ciąża była zagrożona i przeleżałam prawie całą na oddziale patologii ciąży przy ul. Madalińskiego. PATOLOGIA CIĄŻY to nie jest miejsce dla żadnej przyszłej mamy. Byłam studentką ostatniego roku i obroniłam na dwa tygodnie przed porodem pracę magisterską. Niestety pracowałam w TVP bez etatu i umowy o pracę, więc wyrzucili mnie bez mrugnięcia okiem, bo przecież musisz mieć zdrową ciążę i dobrze się czuć" - wyznała dziennikarka.

Paulina Smaszcz na Instagramie @paulina.smaszcz napisała, że na początku ciąży razem z Maciejem Kurzajewskim codziennie walczyli o życie pierwszego syna, które było wciąż zagrożone. Problemem były też leki i... brak pieniędzy.

Obecnie, choć para jest po rozwodzie, mają dwóch wspaniałych synów: Franciszka i Juliana.

Zobacz też:

Maciej Kurzajewski, czyli żona, romans i Kasia Cichopek. Historia miłości i rozstań

Paulina Smaszcz o powrocie Kurzajewskiego: "Nie ma już żadnych szans"

Maciej Kurzajewski o rozwodzie z żoną: "To zawsze będzie dla mnie porażka"

Kurzajewski postarał się dla Cichopek? Smaszcz jest o tym przekonana: "coś się święci"

Paulina Smaszcz krytykuje prezenterki śniadaniowe. Ma o nich złą opinię

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Maciej Kurzajewski | Paulina Smaszcz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy