Reklama

Reklama

Reklama

Łukasz Wiewiórski: Co dzisiaj robi i jak wygląda słynny Ken z "Big Brothera"?

"Wiek: 45 lat. Wzrost: 192 cm. Oczy: piwne. Włosy: szatyn. Sylwetka: proporcjonalna" - tak na stronie jednej z agencji aktorskich przedstawia się dziś Łukasz Wiewiórski, który dziewiętnaście lat temu zdobył sławę jako "Ken" z trzeciej edycji polskiego "Big Brothera". Jak obecnie wygląda życie przystojniaka, który na oczach całej Polski uprawiał w jacuzzi seks z "Frytką"?

Niespełniony aktor

Na zdjęciach "podpiętych" do CV Łukasza Wiewiórskiego na oficjalnej stronie jednej z polskich agencji aktorskich trudno rozpoznać "Kena" z trzeciej edycji "Big Brothera". Nazwisko Wiewiórski też już dziś niewiele mówi.

Łukasz, którego miłosnymi perypetiami w domu Wielkiego Brata wiosną 2002 roku ekscytowała się cała Polska, wciąż jednak wielu osobom kojarzy się z... przełamywaniem tabu.

To przecież on, jako pierwszy uczestnik telewizyjnego show w naszym kraju, uprawiał seks na oczach milionów widzów, a jego igraszki w jacuzzi z Agnieszką (Mają) Frykowską przeszły do historii telewizji. Dopiero po latach wyszło na jaw, że związek "Kena" z "Frytką" oraz wszystkie "elektryzujące" sceny z ich udziałem były jedynie świetnie wyreżyserowaną ustawką!

Reklama

"Media donosiły o stosunku seksualnym, którego nie było! (...) W eter poszła informacja, że bzykaliśmy się na wizji jak króliki, a mnie okrzyknięto dziwką wszech czasów" - wyznała Frykowska w swej książce "Pokonaj siebie".

Po zakończeniu programu Agnieszka (imię na Maja zmieniła dopiero w 2010 roku) przez kilka lat walczyła o to, by przestano widzieć w niej jedynie "dziewczynę z jacuzzi" i przez pewien czas świetnie odnajdowała się w show-biznesie. "Ken" przepadł znacznie szybciej.

Chciał być aktorem i modelem

Łukasz Wiewiórski jeszcze w trakcie emisji show nie krył, że marzy o karierze modela i aktora. Po opuszczeniu domu Wielkiego Brata współpracował z agencją United For Models, ale nie odniósł wielkiego sukcesu. Jego zdjęcia ukazywały się głównie w gazetkach promocyjnych tzw. sieciówek oferujących odzież w przystępnych cenach.

Satysfakcji ani dużych pieniędzy nie przyniosły mu też próby podboju polskiego rynku filmowego. Po kursie aktorskim w studiu "Grupa XXI" dostawał jedynie oferty... zasiadania na widowni różnego rodzaju programów telewizyjnych. Choć chwali się w sieci wieloma umiejętnościami (gra na perkusji, jeździ konno, pływa i nurkuje, uprawia akrobatykę, snowboard i koszykówkę, a nawet jest... masażystą) wciąż czeka, by zrealizować swe marzenia o karierze.

Niedawno w sieci na jednym z forum poświęconym telewizji rozgorzała dyskusja na temat losów "Kena" po "Big Brotherze". Ktoś widział Wiewiórskiego pracującego w charakterze barmana w modnym warszawskim klubie, ktoś inny zapewniał, że Łukasz prowadzi agencję PR i organizuje castingi dla dziewczyn marzących o zaistnieniu w show-biznesie, że próbował sprzedać którejś ze stacji tv autorski program rozrywkowy. Sam zainteresowany nie potwierdził żadnej z tych informacji.

Co dziś robi Ken z "Big Brothera"?

Jak udało się nam ustalić, obecnie Łukasz "Ken" Wiewiórski pracuje przy produkcji reklam "foodowych" jako... model dłoni. To jego dłonie krojące kurczaka czy mieszające grochówkę widać w filmikach reklamujących znaną firmę produkującą zupy i sosy w proszku.

Na początku września na stronie Łukasza na Facebooku pojawiło się krótkie nagranie z planu miniserialu satyroklerycznego "Ekler" - komedii inspirowanej działalnością ojca Tadeusza Rydzyka i Telewizji Trwam."Już niebawem na YouTube" - napisał "Ken" pod filmikiem, ale nie zdradził, czy wreszcie dostał rolę, na którą czeka od dziewiętnastu lat, czy jednie pracuje za kulisami kontrowersyjnej produkcji. 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Wiewiórski | Big Brother

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »