Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Łukasz Szumowski podał się do dymisji. Polityk ma wsparcie żony

Minister zdrowia Łukasz Szumowski (48 l.) złożył dymisję. W tych trudnych chwilach towarzyszyła mu żona Anna.

Na konferencji prasowej Szumowski wyjaśnił, że składa rezygnację ze względów osobistych. Podkreślił, że ostatnie miesiące były dla niego bardzo pracowite i kosztowały go dużo zdrowia. 

"Nigdzie nie znikam, nie odchodzę, pozostaję posłem, pozostaję w przestrzeni publicznej i będę pełnił funkcje publiczne. Oczywiście wracam do zawodu, jestem kardiologiem, jestem elektrofizjologiem. Chciałbym wrócić do kliniki i leczyć pacjentów. Tak naprawdę rozmowy o tym były od wielu miesięcy" - powiedział na konferencji prasowej.

Jak zapewniał, decyzja o rezygnacji jest przemyślana i nie ma nic wspólnego z wątpliwościami związanymi z zakupami maseczek przy okazji pandemii koronawirusa.

Reklama

W tych trudnych chwilach Szumowski ma wsparcie swojej Audrey Hepburn, czyli żony Anny. Para poznała się lata temu, jeszcze w czasach studenckich.

"Zaczęło się od kłótni o interpretację wiersza, a skończyło się... randką" - mówił minister, dodając, że zaimponował przyszłej żonie znajomością wierszy Czesława Miłosza i Zbigniewa Herberta.

Zaraz po studiach para ruszyła do Indii - w Kalkucie pracowali jako wolontariusze w hospicjum założonym przez Matkę Teresę.

"Robiliśmy wszystko: od zabiegów medycznych, po mycie pacjentów, karmienie ich, podawanie picia" - opowiadała Anna, która dzisiaj jest anestezjologiem w Centrum Zdrowia Dziecka.

W swoim szpitalu powołała do życia pierwszą w Polsce klinikę leczenia bólu u dzieci.

Para jest rodzicami Stasia, Janka, Stefana i Marysi.


pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »