Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Łukasz Jakóbiak nabił internautów w butelkę. Nie był w programie Ellen DeGeneres!

Łukasz Jakóbiak (33 l.) kilka dni temu poinformował na Facebooku, że dostał zaproszenie do programu Ellen DeGeneres. Na jego koncie pojawiły się także zdjęcia ze słynną amerykańską dziennikarką. Wczoraj wieczorem okazało się jednak, że cała historyjka została zmyślona.

Znany z wywiadów w kawalerce Jakóbiak wykreował całe zamieszanie, zbudował fałszywe studio i wynajął aktorkę Beatę Skokowską, która zagrała amerykańską prowadzącą. Po co? By zwrócić na siebie uwagę!

Reklama

Na swoim profilu od kilku dni publikował zdjęcia z Ellen i enigmatyczne wpisy, w których pisał, że "udało się" i że został zaproszony do programu i leci do Los Angeles. Wczoraj wieczorem przyznał się jednak, że wszystko sobie wymyślił.

"Kochani! Nadszedł ten moment. Projekt mojego życia. Pracowałem nad nim 3 lata, a wszystko po to, aby zrealizować swoje marzenie i wystąpić u Ellen" - pisze Jakóbiak na Facebooku. "Jeżeli czegoś bardzo pragnę, to zapierdalam. Tym razem było tak samo. Wiem, że postawiłem wszystko na jedną kartę. Dlaczego Ellen? Bo jest najodważniejsza na świecie. Polskiej Ellen szukałem rok, a studio budowaliśmy 3 tygodnie! Tą drogą dojdę do Ellen!".

Niestety, większość internautów poczuła się oszukana, czemu dała wyraz w komentarzach. W obronie jutubera stanęła jedynie mediaworkerka Karolina Korwin-Piotrowska, pisząc, że Jakóbiak "ma ego, nie udaje świętego i potrafi coś wykreować".

Sam Jakóbiak liczy, że swoją "wizualizacją" zwróci uwagę DeGeneres i zostanie zaproszony do programu. Gratulujemy marzeń!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje