Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Lucyna Grobicka: Tajemnicza śmierć pogodynki TVP do dziś niewyjaśniona. Córka przerwie milczenie?

Kiedy w 1985 roku Elżbieta Sommer zobaczyła na castingu na telewizyjną pogodynkę młodziutką wówczas Lucynę Grobicką, od razu wskazała ją jako swoją następczynię. „Mgiełka” pracowała w TVP przed dwie dekady... Odeszła nagle, bo zapowiadanie pogody po prostu przestało ją bawić. Zerwała kontakt ze wszystkimi znajomymi. Dopiero gdy umarła, wyszło na jaw, że latami walczyła ze straszną chorobą...

Lucynę Grobicką - czyli niezapomnianą "Mgiełkę" - zawodu prezenterki pogody uczyła Elżbieta Sommer. Plotkowano nawet, że legendarna "Chmurka" to matka nowej pogodynki... Często się z tego śmiały.

Reklama

"Lucynka była moją telewizyjną córką. Bardzo ceniłam ją za profesjonalizm, klasę i ciepło, które od niej biło. Byłam w szoku, gdy dowiedziałam się, że odeszła..." - powiedziała Elżbieta Sommer w wywiadzie, wspominając zmarłą w Mikołajki 2013 roku koleżankę.

Lucyna Grobicka odeszła z TVP niespełna pół roku po swej mentorce. Dowiedziała się, że - podobnie jak wcześniej Elżbieta Sommer - została bez słowa wyjaśnienia wykreślona z grafiku dyżurów. 

Nie chciała czekać na wypowiedzenie... Wiedziała, że wcześniej czy później je dostanie, bo podpadła szefom publicznym wyznaniem, że nie chce być do końca życia niewolnicą prognoz pogody.

AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »