Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Liszowska poświęci karierę dla męża?

Ślub może mieć ogromne konsekwencje dla kariery Joanny Liszowskiej. Nie dba o to. Mówi, że wielka miłość wymaga wyrzeczeń.

Powtarza, że jeszcze nigdy nie była tak szczęśliwa. Ślub z Olą Serneke jest zwieńczeniem jej pragnień i tęsknot za wielką, odwzajemnioną miłością. Joanna Liszowska (32 l.) wierzy, że nic nigdy nie zakłóci jej małżeńskiej idylli.

Reklama

- W spokoju cieszy się swoim szczęściem. I na razie chce żyć teraźniejszością. Rozmowy z mężem o swojej pracy w Polsce odkłada na później. Kariera zeszła dla niej na drugi plan - mówi koleżanka aktorki.

Mąż pani Joanny jest szwedzkim milionerem. Roczne obroty jego firm sięgają 144 milionów złotych. Biznesmen zdaje sobie sprawę, że aktorka wyszła za mąż z miłości, nie zaś dla jego grubego portfela. Ale wciąż zapewnia ją, że mimo podpisania intercyzy nigdy nie będzie musiała martwić się o byt. Może spokojnie zrezygnować z pracy. Czy to właśnie zrobi?

Menadżerka Magdalena Nowak zapewnia, że kariera pani Joanny nie utknie. Choć aktorka nie ma szczęścia do ról filmowych, gra w kilku cieszących się popularnością spektaklach. I wciąż napływają propozycje.

Jednak pani Joanna niespodziewanie stała się bardzo ostrożna w podpisywaniu kontraktów. Nigdy nie odrzucała tylu propozycji, co teraz. Niedawno zrezygnowała nawet z oferty, jaką kiedyś przyjęłaby bez zastrzeżeń. Chodzi o główną rolę w spektaklu wystawianym przez Teatr Kamienica. - Jestem pewna, że robi to z miłości do męża. Dla dobra i spokoju ich związku. Nie mam wątpliwości, że jest gotowa poświęcić swoją pracę, żyć w Szwecji. Obawiam się, że odrzucenie głównej roli w teatrze jest pierwszym tego dowodem. A szkoda, bo Joasia to aktorski brylant - smutno mówi jej znajoma.

W podobnej sytuacji, jak pani Joanna, była przed laty Małgorzata Pieczyńska (50 l.). Zjawiskowa piękność, utalentowana aktorka. Wróżono jej wielką karierę filmową. Ale pod koniec lat 80., gdy była u szczytu sławy, zamieszkała w Sztokholmie. Wyszła za mąż za szwedzkiego biznesmena polskiego pochodzenia Gabriela Wróblewskiego, urodziła syna. Aktorstwo przestało być dla niej ważne.

Po wyjeździe pani Małgorzata czasem tylko grała w szwedzkich produkcjach. W Polsce wspominano o niej raz do roku, tylko przy okazji szwedzkiego dnia Świętej Łucji. Dopiero kilka lat temu widzowie przypomnieli sobie o niej dzięki dużej roli w serialu "Kopciuszek".

Czy z Joanną Liszowską będzie podobnie? - Nawet jeśli tak, to Joasia zaryzykuje - mówi jej znajoma. Dlaczego? Bo jest typem kobiety, dla której miłość stanowi sens życia. Dla ukochanego męża gotowa jest na wielkie poświęcenie.

WK

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kariera | Ola Serneke | Joanna Liszowska | związek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL