Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Leticia Calderón z telenoweli "Esmeralda" przyjęła wiele ciosów. Nadszedł kolejny

Leticia Calderón (51 l.), odtwórczyni głównej roli w niegdyś popularnej meksykańskiej telenoweli "Esmeralda", w tym roku musiała zmierzyć się z niemałym skandalem. Ojciec jej dzieci został aresztowany. A to tylko jeden z koszmarnych ciosów, z którymi przyszło jej się walczyć...

To wzruszająca historia niewidomej, a przy tym pięknej dziewczyny. Tuż po narodzinach akuszerka zamienia ją w szpitalu z nowo narodzonym chłopcem. On trafia do jej bogatego domu, ona do jego biednej chaty. Po latach życie stawia ich na swej drodze. Pomiędzy Esmeraldą a José Armando wybucha miłość, jednak oni, by być razem, muszą pokonać wiele przeszkód. 

Meksykańska telenowela z 1997 roku wszędzie, gdzie była wyświetlana, biła rekordy popularności. Również w Polsce jak grzyby po deszczu wyrastały kolejne fankluby serialu i aktorów grających główne role. 

Reklama

Leticia Calderón i Fernando Colunga z dnia na dzień stali się bożyszczami publiczności. Pod koniec lat 90. na zaproszenie TVN Leticia na 6 dni przyleciała do Polski. Odwiedziła m.in. Dom Samotnej Matki w Chyliczkach, centrum handlowe w Łodzi, gdzie na jej cześć uwędzono szynkę i nazwano ją imieniem Esmeralda, na kolacji w restauracji Magdy Gessler dostała tort, zaś w Warszawie wybrała się na zakupy i bawiła się w klubie nocnym. 

Z kolei w Czeladzi koło Katowic, ze względów bezpieczeństwa odwołano spotkanie z fanami, gdyż ochrona nie mogła zapanować nad tłumem. 

W lipcu tego roku Leticia obchodziła 51. urodziny. Znów trafiła do gazet, ale nie z powodu nowej roli, a aresztowania jej drugiego, byłego już męża i ojca dwojga dzieci, prawnika Juana Collado. Został oskarżony o przestępczość zorganizowaną i pranie brudnych pieniędzy, w wyniku czego władze skonfiskowały mu majątek wart 76,5 mln euro. 

Leticia i Juan poznali się w latach 90. On był już wcześniej żonaty, miał córkę i syna. Juan, nie mógł się oprzeć urokowi sławnej aktorki. Ona rozstała się więc z pierwszym mężem (nie mieli dzieci). Na świecie pojawił się Luciano (2002). Niedługo okazało się, że cierpi na zespół Downa i dysautonomię (zespół schorzeń, w których układ nerwowy nie działa prawidłowo). 

- Płakałam, gdy dowiedziałam się o zespole Downa. Pytałam, dlaczego tak się stało - mówiła Leticia. - Obawiałam się reakcji Juana, przecież miał już dwoje zdrowych, normalnych dzieci. 

Ale stanął na wysokości zadania i w pełni zaakceptował sytuację, czego dowodem może być fakt, że zaledwie 3 miesiące po urodzeniu Luciano, Leticia ponownie zaszła w ciążę i urodziła Carlosa (2004). 

Ich wspólne życie, choć trudne ze względu na chorobę  dziecka, wydawało się sielankowe. Leticia stwierdziła, że czas przejść na aktorską emeryturę i skupić się wyłącznie na rodzinie. - Dzięki dzieciom stałam się najszczęśliwszą kobietą na świecie - deklarowała. 

Wydała książkę "Luciano: anioł w moim życiu", w której opisała pierwsze 5 lat życia i wychowywania syna. I wtedy na jej małżeństwie zaczęły pojawiać się rysy. Leticia, nie mogąc zrozumieć, dlaczego Juan się od niej oddala, zaczęła chorować. Przeszła poważną operację kolan. I wtedy przyszło jej zmierzyć się z kolejnym ciosem. Okazało się, że jej mąż romansuje z aktorką Yadhirą Carrillo. 

- Jako kobieta oczywiście płakałam, cierpiałam, nie mogę wam powiedzieć, że to była miła wiadomość. Miałam inną wizję małżeństwa - mówiła dziennikarzom. - Mój mąż po prostu zabrał swoje rzeczy w kilka dni po tym, jak razem śmialiśmy się, jedliśmy kolację i spaliśmy w jednym łóżku. 

Czytaj dalej na następnej stronie.


Gdy w listopadzie 2007 roku w przestrzeni publicznej pojawiło się wspólne zdjęcie Juana i jego kochanki, Leticia oficjalnie potwierdziła rozstanie. Prasa nie przestawała pisać o perypetiach miłosnych znanego prawnika i konflikcie, jaki podobno rozgorzał pomiędzy dwiema aktorkami. 

Rozwód Leticii i Juana orzeczono w 2008 roku, jednak serialowa Esmeralda wciąż miała na głowie wścibskie media. Odpierała oskarżenia, które podrzucała prasie nowa partnerka Juana, że związała się z prawnikiem wyłącznie przez wzgląd na jego pieniądze. 

- Nigdy nie byłam z nim z powodu pieniędzy. To on mieszkał w moim domu przez 8 lat. Poznał mnie, gdy byłam już sławna. Potrzebowałam tylko mężczyzny, który dałby mi szczęście, siłę i miłość, a nie nazwisko, dom czy pozycję. 

Juan ożenił się z Yadhirą w 2012 roku i powoli, ze względu na dzieci, ich stosunki zaczęły się normalizować, choć Leticia nie raz i nie dwa ubolewała nad zbyt rzadkim kontaktem ojca z synami. 

Wiadomość o aresztowaniu byłego męża spadła na nią jak grom z jasnego nieba. Wróciła na pierwsze strony gazet, ale opinię publiczną interesowało tylko to, czy pozwoli synom na odwiedziny u ich aresztowanego ojca w więzieniu. 

- Nie, moje dzieci nie odwiedzą ojca, ale zawsze będziemy go wspierać - określiła jednoznacznie swoje stanowisko w tej sprawie. 

Od rozstania z Juanem Leticia Calderón deklaruje, że jest sama, bo nie jest gotowa na żaden nowy związek. - Jestem silną kobietą, która walczy z przeciwnościami losu. Moje dzieci napełniają mnie dobrą energią. Ale jeśli kiedykolwiek w moim życiu jeszcze pojawi się miłość, nie będę się jej opierać - powiedziała. 

Zatem wszystko jeszcze może się wydarzyć.

***
Zobacz więcej materiałów:

Rewia
Dowiedz się więcej na temat: Leticia Calderon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »