Za Kingą Rusin naprawdę trudno nadążyć. Jeszcze parę dni temu szalała na kuligu wraz z żoną Piotra Kraśki wśród mazurskiej przyrody, a już grzeje się w meksykańskim słońcu wraz z ukochanym Markiem.
Kinga Rusin wyjechała do Meksyku. Nie zapomniała pochwalić się, że przelała sporo na WOŚP
Dziennikarka poleciała tam tuż przed finałem WOŚP, ale oczywiście nie omieszkała wspomnieć, że nie poskąpiła grosza na szczytny cel.
"Za chwilę, jak co roku, zrobimy z Markiem duży przelew na konto WOŚP" - chwaliła się Kinga, dodając że do przyłączenia się do akcji namówił wiele osób także w Meksyku.
Błogie chwile Kinga relacjonuje oczywiście od tygodnia skrzętnie na Instagramie, choć ponoć tęskni za zimą w kraju.
"Jestem tu od tygodnia. Do tej pory pracowałam z leżaka z widokiem na morze, poświęcałam dużo czasu mojemu dobrostanowi, medytowałam, brałam masaże, jadłam egzotyczne owoce prosto z drzewa, a teraz biorę się ostro do ĆWICZEŃ bo … marzę o śniegu i mrozie" - oznajmiła.
Między ćwiczeniami znalazła jednak czas na nocną balangę na plaży, gdzie napotkała nawet miejscowego wróżbitę, który "odprawia ceremonię ognia codziennie, ale w czasie pełni księżyca bywa wyjątkowa".
Wolta w życiu Rusin i Marka Kujawy? Kinga ogłosiła radosną nowinę
Okazuje się, że czarodziej przepowiedział coś także Kindze. Szykuje się coś niezwykłego i naprawdę spektakularnego.
"Ciekawe czy spełni się to, co mi przepowiedział w czasie pełni. Jeśli tak, to oznaczałoby to niezłą woltę w moim życiu" - przekazała radośnie wyraźnie przejęta Kinga.
Czytaj też:
Z samego rana nadeszły wieści ws. Rusin. Padło konkretne zapewnienie ws. Marka
Rusin znienacka potwierdziła doniesienia ws. żony Kraśki. To dlatego została na dłużej w Polsce
Wieści od Kingi Rusin nadeszły bladym świtem. Po 10 latach w końcu to przyznaje








