Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Latające biustonosze, autografy na dekoltach. Łukasz Golec nie może opędzić się od fanek!

A kiedy pan po raz pierwszy poczuł się dorosły?

Reklama

- Kiedy jako licealista zostałem ojcem chrzestnym mojej bratanicy. Pamiętam, że dumna mnie rozpierała. Teraz ona jest już dorosłą kobietą. Mam nadzieję, że czuje, że trafiła na dobrego chrzestnego...

Za czym z dzieciństwa najbardziej pan tęskni?

- Za bieganiem po lesie, za beztroską, szaleństwem pomysłów, za zapachem siana i smakiem kwaśnicy, kiedy było świniobicie... Za opowieściami wojennymi taty, za jego ciepłem i miłością jaką nas obdarzał. Za troską babci Helenki i jej cichymi pacierzami. Za ludźmi, którzy już odeszli...

Miał pan jakieś oczekiwania co do "dorosłości"?

- Zawsze chciałem grać i sprawiać radość innym. Mieć kochającą żonę i szczęśliwą rodzinę. Myślę, że wygrałem niezły bonus od losu - oby to trwało wiecznie (śmiech).

Jest pan typem, który goni, czy takim, który ucieka?

Zależy od sytuacji, ale myślę, że bardziej typem goniącego. Wciąż inspirują mnie nowe rzeczy, sytuacje, ludzie. To nie daje spać i zmusza do pisania piosenek. A uciekam tylko wtedy, gdy żona zmusza mnie do sprzątania...

A do czego jeszcze teraz dąży pan w życiu?

- Mam kilka określonych celów, ale myślę, że w tym wszystkim nie chodzi o ich osiągnięcie, ale o drogę, jaką trzeba przejść, aby do nich dojść. To ona rozwija mnie jako muzyka i człowieka. A jeśli przy okazji uda się zadowolić, poruszyć słuchaczy - to wtedy moje szczęście jest pełne. Prywatnie zaś wciąż jestem otwarty na to, co życie mi przynosi. Nie oczekuję zbyt wiele i jestem wdzięczny Bogu za to co mam.

Rozmawiała Alicja Dopierała

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Golec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »