Reklama

Reklama

Reklama

Kulisy spotkania Cichopek i Hakiela pod jego domem. Ich zachowanie mówi wiele! „Zaparkowała za śmietnikiem”

Kasia Cichopek i Marcin Hakiel po wielu tygodniach od rozstania w końcu mieli okazję spojrzeć sobie w oczy. Gwiazda „M jak miłość” nie zdecydowała się jednak wejść do mieszkania swojego męża, w którym jeszcze kilka miesięcy temu sama mieszkała. Podjechała jednak na osiedle, by odebrać dzieci, co oznaczało spotkanie z Hakielem. Jak zachowywali się podczas tego spotkania?

Cichopek i Hakiel: burzliwe rozstanie

Kasia Cichopek i Marcin Hakiel najprawdopodobniej już w tym miesiącu przestaną być oficjalnie małżeństwem. To pokłosie ich decyzji z marca tego roku, kiedy to postanowili się definitywnie rozstać. Para spędziła ze sobą siedemnaście lat, z czego czternaście w małżeństwie. Doczekali się także dwojga dzieci - syna Adama i córki Helenki, którymi w tym momencie opiekują się naprzemiennie.

I właśnie podczas przekazywania sobie dzieci mieli ostatnio okazję się spotkać. Wcześniej starali się unikać całkowicie swojego towarzystwa. Tym bardziej że ich relacje były dość napięte. Marcin Hakiel ochoczo komentował ich rozstanie w mediach, obarczając niejako winą za rozpad małżeństwa Kasię Cichopek. Bo trudno inaczej rozumieć słowa, które wypowiedział w "Mieście Kobiet", że "żona potrzebowała wolności, a ta wolność okazała się mieć imię".

Reklama

Cichopek konsekwentnie unikała komentowania medialnych poczynań męża na jej temat, twierdząc, że Hakiel ma prawo robić i mówić co chce, bo to jego życie. Ona sama zaś twierdziła, że skupia się tylko na sobie i dzieciach.

Napięte relacje w ostatnim czasie nieco się ociepliły. W rozmowie z naszym reporterem podczas spotkania prasowego "You Can Dance" wyraziła nawet wdzięczność, że Hakiel kontynuuje rodzinną tradycję i podróżuje z ich dziećmi.

Cichopek spotkała się z Hakielem pod jego domem

Tancerz właśnie wrócił ze Stanów Zjednoczonych, dokąd zabrał pociechy. Kiedy już dotarli do domu, przyszedł czas na przekazanie dzieci ich mamie. Kasia Cichopek tym razem osobiście przyjechała po Adasia i Helenkę, a ich tata wyszedł wraz z nimi przed budynek. Było to zatem ich pierwsze spotkanie twarzą w twarz od dłuższego czasu. Jak zachowywali się podczas niego?

"Kasia, by nie rzucać się w oczy przechodniom, zaparkowała za śmietnikiem. Stęskniona Helenka od razu rzuciła się w ramiona mamy. Marcin Hakiel i Kasia Cichopek zamienili kilka zdań, a potem tancerz pomógł zapakować walizki dzieci do jej samochodu. Wyglądało na to, że ich relacje znów są poprawne. Przynajmniej przy dzieciach" - czytamy na se.pl.

Myślicie, że z czasem, kiedy całkowicie opadną emocje, ich relacje ocieplą się jeszcze bardziej?

Zobacz też:

Cichopek złożyła obietnicę dzieciom. Uprzedził ją Hakiel

Cichopek zdradza, jak wyglądają jej samotne wieczory

Cichopek ani myśli być gorsza od Hakiela

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Cichopek | Marcin Hakiel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »