Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Księżna Diana: Dzień ślubu był najgorszym dniem mojego życia

Po dwóch dekadach od śmierci księżnej Diany (+36 l.) pojawiają się nowe, dotąd nieznane sekrety na temat jej życia. Ostatnio opublikowano kolejne filmy z udziałem księżnej, które rzucają nowe światło na jej życie u boku księcia Karola.

Lady Diana zmarła 31 sierpnia 1997 roku w Paryżu. Już wtedy uznawana była za światową ikonę, a jej życie prywatne było pod lupą niemal wszystkich światowych mediów. Ostatnio w sieci pojawiły się nowe, dotąd niepublikowane filmy dokumentalne pokazujące, jak trudno było funkcjonować Dianie Spencer w rodzinie królewskiej, w nieszczęśliwym małżeństwie z księciem Karolem. W jednym z wywiadów księżna przyznaje wprost, że "dzień ślubu był najgorszym dniem jej życia".

Reklama

W dokumentach znajdziemy nowe informacje na temat życia Diany, która musiała zmienić wszystko, stając się osobą publiczną. Pojawiają się również dramatyczne wypowiedzi dotyczące małżeńskiej udręki, prób samobójczych, skandali i bycia ówczesną celebrytką na celowniku światowych mediów.

Diana była nieustannie ścigana przez paparazzich, którzy nieprzerwanie zsyłali kolejne prywatne zdjęcia do tabloidów.

Kolejne filmy pokazują tajemnice małżeństwa i szczegóły długiego romansu księcia Karola z Camillą Parker Bowles, która w końcu została żoną Karola i księżną Kornwalii. Możemy dowiedzieć się o trudnościach Diany w dostosowaniu się do zasad i protokołu królewskiego, o jej zmaganiach z bulimią i depresją, działalności charytatywnej czy nieprawdopodobnej miłości, którą darzyła synów.

W dokumencie ITV i HBO "Diana, Our Mother: Her Life and Legacy" 35-letni książę William i 32-letni książę Harry pierwszy raz mówią w wyjątkowo szczery i wzruszający sposób o swojej matce i wspomnieniach, które im pozostały.

Gdy ich matka zmarła, mieli 15 i 12 lat. Teraz opowiadają o swoim żalu związanym z ostatnią wspólną rozmową. Diana dzwoniła do nich z Paryża, wieczorem przed śmiercią. William i Harry wspominają, że wówczas "desperacko rzucili się", aby odłożyć telefon i wrócić do grania ze swoimi kuzynami u babci.

"Harry i ja byliśmy zniecierpliwieni. Chcieliśmy się szybko pożegnać i wrócić do zabawy" - przyznaje William. "Do końca życia będę miał ten ostatni telefon w głowie. To bardzo trudne".

"Gdybym tylko wtedy wiedział, że rozmawiam z nią po raz ostatni w życiu" - dodaje Harry i kontynuuje: "Jeśli tracisz mamę w wieku 12 lat, to musisz sobie z tym poradzić. Wszystko, co robię, chcę by sprawiało, że moja matka byłaby niesamowicie dumna".

Przyznaje też, że zastanawia się, jak mogłaby wyglądać ta rozmowa, gdyby miał jakiekolwiek podejrzenie, że już nigdy się z nią nie zobaczy.

W filmie książęta patrzą na zdjęcia, rozmawiając o swojej matce, o jej poczuciu humoru, a nawet dźwięku samego śmiechu. William przyznaje, że często opowiada o Dianie swoim dzieciom i jest przekonany, że "byłaby uroczą babcią".

W dokumentach o życiu Diany nie brakuje również gorzkich słów. Synowie księżnej mówią o negatywnych odczuciach wobec szumu medialnego związanego z ich mamą. Przyznają, że dochodziło nawet do sytuacji, w których paparazzi byli w stanie splunąć w ich stronę, by wywołać jakąkolwiek reakcję wartą zdjęcia.

"Jesteś księżną Walii i matką, ściga cię 30 facetów na motocyklach, którzy blokują drogę, plują na ciebie, aby uzyskać jakąkolwiek reakcję i sprawić, byś płakała publicznie. Wtedy zdjęcie jest dobre" - przyznaje z żalem William i dodaje: "Harry i ja musieliśmy to jakoś przeżyć".

Jak podają zagraniczne media, archiwum Diany jest obszerne. Wiadomo o 20 kasetach wideo z 21 godzinami lekcji "zachowań" publicznych, które zostały nagrane w apartamencie księżnej w Kensington Palace. Diana ćwiczy na nich głos, odpowiednie gesty, ale również szczerze opowiada o swoich uczuciach związanych z "królewskim" życiem.


Dowiedz się więcej na temat: Diana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje