Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Krzysztof Kowalewski: Wielkie marzenie aktora

Krzysztof Kowalewski (79 l.) żałuje dziś pewnych błędów młodości.

Przemijanie to temat, któremu Krzysztof Kowalewski poświęca teraz wiele uwagi. - W przyszłym roku będę miał 80 lat! Gdzieś między sześćdziesiątką a osiemdziesiątką zdarzają się różne sytuacje zdrowotne. Jedna operacja, druga. Wciąż mam poważny problem z biodrem, a to nie nastraja optymistycznie - opowiada aktor.

Reklama

Wprawdzie nie czuje tego wieku, ale wie, że ma jeszcze dużo do zrobienia. Przede wszystkim chce załatwić wszelkie sprawy z przeszłości i zabezpieczyć córkę z małżeństwa z Agnieszką Suchorą (48 l.), Gabrysię (16 l.).

Jestem stary, a moja córka to młodzież. Zanim odejdę, chciałbym mieć pewność, że jest bezpieczna. Mam nawet pomysł, jak to zrobić. Jest w realizacji. Boję się też, żeby córka nie trafiła na złego człowieka - wyznaje. Aktorowi zależy również na tym, aby Gabrysia miała dobre relacje ze swoim przyrodnim bratem. Nie jest to łatwe, ponieważ Wiktor (49 l.), syn Krzysztofa Kowalewskiego z jego pierwszego małżeństwa z kubańską tancerką Vivian Rodriguez, na stałe mieszka w USA.

Krzysztof od jakiegoś czasu ma z nim bardzo dobry kontakt, jednak nie zawsze tak było. Syn przyszedł na świat, kiedy jego ojciec nie był gotowy na taką rolę. Aktor ma dzisiaj do siebie żal o to, że nie poświęcał synowi wystarczająco dużo czasu. - Nie byłem gotowy na bycie ojcem. Tym bardziej że właśnie zaczynało mi się powoli układać życie zawodowe. Odnosiłem pierwsze sukcesy. Dziecko się jakoś w tym wszystkim nie mieściło - wyznał aktor w książce "Skarpetka w ręku".

Kiedy później na świat przyszła Gabrysia, zrozumiał, że dziecko to wspaniała sprawa. Kilka lat temu po długiej i trudnej rozmowie z Wiktorem dali sobie szansę na poprawę relacji. - Odwiedzamy się. Spędzamy razem wakacje. Poleciałem do Los Angeles na jego ślub. Wiktor ma wiele rozmaitych profesji. Jest trenerem piłkarskiej drużyny żeńskiej. Pracuje również w branży komputerowej. Źle mu się nie powodzi - opowiada dumny ojciec.

Dzisiaj marzy mu się, by i Gabrysia miała przyjacielskie relacje z bratem. Właśnie dlatego zamierza zabrać córkę za ocean. - Chce, aby spędzili trochę czasu razem, tym bardziej że Wiktor ma córkę. Jest młodsza od Gabrysi, ale dziewczyny znają się i lubią - mówi nam osoba z otoczenia aktora.

Krzysztof Kowalewski wie, że rodzina powinna trzymać się razem, a córka w przyszłości musi mieć kogoś, kto się nią zaopiekuje. Mocno wierzy, że Wiktor go wtedy nie zawiedzie.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Kowalewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje