Reklama

Reklama

Reklama

Krzysztof Ibisz odebrał żonę i synka ze szpitala. "Czujemy się najszczęśliwszymi ludźmi na świecie"

Krzysztof Ibisz w końcu jest z rodziną w komplecie. Paparazzi przyłapali szczęśliwych rodziców, jak wychodzą ze szpitala z małym synkiem, Borysem. Cała ekipa wsiadła do mercedesa i pomknęła szybko do domu. Mamy zdjęcia!

Krzysztof Ibisz wraz z małżonką, Joanną Ibisz powitali na świecie swoje pierwsze wspólne dziecko. Prowadzący "Taniec z gwiazdami" w Polsacie otrzymał wiele gratulacji z okazji zostania ojcem po raz trzeci!

Krzysztof Ibisz odebrał żonę i synka ze szpitala

Wczoraj, 20 września Krzysztof Ibisz postanowił pochwalić się na Instagramie swoim małym synkiem, Borysem. Prezenter podziękował wszystkim, którzy wspierali parę w tak ważnym dla nich czasie.

Reklama

"18.09.2022r. przyszedł na świat nasz Synek, Borys Ibisz. Za wsparcie w tym pięknym okresie bardzo dziękujemy Naszym Kochanym Rodzicom (..) Dziękujemy z całego serca personelowi Szpitala im. Św. Rodziny przy ul. Madalińskiego w Warszawie. Centrum Porodów Naturalnych to wspaniałe miejsce dla Kobiet, które rodzą siłami natury. Dziękujemy za wsparcie wszystkim Naszym Przyjaciołom i tym z Was, którzy przesyłali nam ciepłe słowa i myśli. Czujemy się Najszczęśliwszymi Ludźmi na Świecie" - napisał szczęśliwy Krzysztof Ibisz na Instagramie.

Joanna Ibisz, która była uczestniczką programu "Top Model" zdecydowała się urodzić siłami natury. Parę wspierała także doula, która wspiera emocjonalnie kobietę podczas porodu. Jak wyliczył "Super Express" wsparcie duchowe podczas porodu kosztuje około 3 tysięcy złotych. Do tego dochodzą konsultacje przed porodem i w czasie połogu. Cena jednej wizyty kosztuje około 260 złotych. Biorąc pod uwagę częstotliwość spotkań, suma takiego wsparcia mogła wynieść nawet 10 tysięcy złotych.

Krzysztof i Joanna Ibisz z małym Borysem pomknęli do domu Mercedesem za pół miliona

Lecz co to jest dla gwiazdy telewizyjnej, która ma taką renomę, jak Krzysztof Ibisz. Paparazzi przyłapali prezentera Polsatu, jak odbierał żonę i Borysa ze szpitala. Ubrany w jaskrawą pomarańczową kurtkę mocno dzierżył w dłoni nosidełko z synkiem i włożył je do swojego auta.Żona postanowiła jechać z tyłu. Ciekawym elementem był grzejnik elektryczny, który Ibisz niósł pod pachą ze szpitala do bagażnika swojego drogiego auta.

Mercedes-AMG GLC 43 Coupé, bo o nim mowa, w klasycznej konfiguracji kosztuje od 400 tysięcy złotych. Im lepsze wyposażenie tym cena wzrasta i może sięgnać nawet pół miliona złotych. Ważne jest jednak to, że samochód jest bezpieczny i bez stresu można nim wozić małego Borysa.

Świeżo upieczona mama i synek czują się dobrze. Mały Borys postanowił szybciej pojawić się na świecie - dwa dni przed terminem.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Ibisz | Joanna Ibisz | Polsat

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy