Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Krzysztof Cugowski zażenowany swoją niską emeryturą! "Muszę tyrać do śmierci"

Krzysztof Cugowski (65 l.) na łamach tabloidu opowiedział, dlaczego nie może sobie pozwolić na odpoczynek i ciągle jest aktywny zawodowo. Wszystko przez… pieniądze! Od państwa dostałby tak niską emeryturę, że trudno byłoby z niej wyżyć.

Gdy "Budka Suflera" zagrała swój ostatni koncert, wiele wskazywało na to, że lider zespołu Krzysztof Cugowski przejdzie na zasłużoną emeryturę. 

Jednak okazuje się, że wcale to prędko nie nastąpi. 

Wokalista na łamach "Super Expressu" wyznał, że nie może odpocząć od pracy, bowiem nie byłby w stanie wyżyć z przysługującej mu emerytury. 

ZUS wyliczył, że Cugowski mógłby na tę chwilę otrzymać od państwa 570 zł! 

"Tak się tylko wydaje, że na emeryturze można odpocząć. (...) Krótko mówiąc: będę musiał pracować aż do śmierci! Mnie nie dotyczą żadne obniżania wieku, podwyższania, bo ja i tak będę musiał pracować do śmierci" - żali się artysta. 

Reklama

W takiej sytuacji obmyślił plan, który pozwoli mu na godne życie. 

W dalszym ciągu zajmuje się muzyką. Nagrał solową płytę, grywa koncerty, a nawet... przygotowuje nowy rodzinny krążek! 

Całe szczęście, że Cugowski w dalszym ciągu cieszy się wielką popularnością. 

To dzięki niej zapewnia sobie odpowiednie fundusze i nie musi rezygnować z obecnego standardu życia. 

W podobnej sytuacji jest wielu innych artystów. Maryla Rodowicz (69 l.) czy Krystyna Mazurówna (76 l.) także nie mają wysokich emerytur i w dalszym ciągu ciężko pracują. 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Cugowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »