Reklama
Reklama

Kościół wstydzi się Dody?

Szerokim echem odbiła się niedawna wypowiedź Dody na temat Biblii i jej autorów "naprutych winem i palących jakieś zioła". Kościół jest oburzony, a księża nie przyznają się do przyjmowania darowizn, które kilka razy przekazała im piosenkarka.

Jak udało się dowiedzieć tygodnikowi "Na żywo", w ciągu ostatnich lat Rabczewska (25 l.) hojnie obdarowała kilka parafii. W 2006 roku przekazała 60 tysięcy złotych dla kościoła w Ładzinie, a pod koniec 2008 roku podarowała kolejne 25 tysięcy dwóm innym kościołom.

Proboszcz jednego z nich zaprzecza jednak, że przyjął jakieś pieniądze od Dody. Trzeba jednak zaznaczyć, że także proboszcz kościoła w Ładzinie początkowo się tego wypierał.

"O sposobie rozliczenia jakiejkolwiek ewentualnej darowizny, wg ustawy informowany jest Urząd Skarbowy, a nie osoby postronne" - takie oświadczenie otrzymało "Na żywo" od jednej z kurii.

Reklama

Nic dziwnego, że księża nie chcą przyznawać się do przyjmowania wysokich datków od epatującej golizną i wulgarnością osoby, której oficjalne poglądy są - łagodnie mówiąc - dość odległe od światopoglądu katolickiego.

Pozostaje pytanie, dlaczego Dorota wspomaga Kościół? Czyżby jej skandalizująca postawa, jaką prezentuje w show-biznesie, była sprzeczna z prywatnymi przekonaniami i artystka chce w ten sposób zagłuszyć sumienie? Czy też, jak spekuluje "Na żywo", datki mają sprawić, by "wszystkie strony nabrały wody w usta"..?

Zobacz również:

TVP zawiesiła współpracę z Dodą

Doda na urlopie w Łebie

Doda: W Polsce nie ma wolności słowa

Na Żywo
Dowiedz się więcej na temat: Doda
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama