Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Kłopoty finansowe Kozidrak czy zwykłe skąpstwo?

Beata Kozidrak została wczoraj przyłapana w lubelskim Tesco, gdzie wybrała się na zakupy wiosennej bielizny. Czyżby nie było ją stać na kupno biustonoszy lepszej jakości?

Stan finansowy Beaty nie jest jednak chyba taki zły, skoro do hipermarketu przyjechała swoim bordowym kabrioletem. Widocznie piosenkarka nie lubi wydawać pieniędzy na rzeczy mniej rzucające się w oczy niż luksusowy samochód.

Reklama

Dzisiejszy "Fakt" przytacza relację świadka zakupów Kozidrak: "Stała przed witryna sklepu i podziwiała bieliznę, w którą był ubrany manekin. Uznała chyba, że cieniutka, biała w cętki będzie idealna pod letnie sukienki, bo poprosiła ekspedientkę o rozebranie lalki i pobiegła z bielizną do przymierzalni". Biustonosz okazał się jednak nieodpowiedni. Nie zniechęciło to Beaty i wyszła ze sklepu z czterema innymi stanikami. Nie miały one może metki znanego projektanta, ale piosenkarka wróciła przynajmniej do domu z poczuciem, że nie wyrzuca pieniędzy w błoto.

Fakt

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zakupy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »