Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kinga Rusin zadowolona z wyboru córki. Pola chce wrócić do Polski!

​Kinga Rusin (45 l.) jeszcze niedawno martwiła się, że starsza córka wyjedzie na stałe z kraju. Nieoczekiwanie pojawiła się nadzieja. Dziennikarka nie opowiada o tym publicznie, można nawet rzec, że to swego rodzaju sekret, ale rąbka tajemnicy postanowiła uchylić jej znajoma.

Zapytana kiedyś o przyszłość swoich córek, Kinga Rusin odpowiedziała, że nie zamierza ingerować w ich wybory.

Reklama

- Rodzice są po to, by wspierać, w miarę możliwości doradzać. Ale na pewno nie po to, by podcinać skrzydła - mówiła pewnym głosem.

Kiedy więc starsza córka Pola (20 l.) oznajmiła, że chciałaby studiować w Stanach, dziennikarka nie nastawała na zmianę decyzji. Chciała, by wykorzystała szansę, jaką daje jej los. Pola urodziła się w Stanach, ma amerykański paszport. Nauczyciele w amerykańskiej szkole w Kontancinie, do której uczęszczała, cenili ją za ambicję i pracowitość. Gorąco polecali dalszą edukację Poli za oceanem.

Dziennikarka cieszy się, że córka tak poważnie myśli o życiu i robi plany powrotu. Po mamie i tacie, Tomaszu Lisie (50 l.), pierworodna odziedziczyła silną osobowość, odwagę i upór. Jest też bardzo ciekawa świata, bardzo interesują ją inne kultury. Cieszyła się, że będzie żyć z dala od rodzinnego domu. Bez trudu zdobyła indeks uniwersytetu St.John’s.

Rusin była przygotowana na to, że córka po roku pobytu w Nowym Jorku może jeszcze bardziej zachwycić się nowym miejscem. I rzeczywiście, pierwsze e-maile Poli z akademika były pełne radości i entuzjazmu. Córka doskonale odnalazła się w amerykańskich klimatach. Była oczarowana ludźmi, ich mentalnością. Znalazła wielu nowych przyjaciół. Rzadko wracała pamięcią do dawnych czasów w kraju. W głowie rodziła się myśl, że może zostać w Stanach na wiele, wiele lat...

- Ale kilka tygodni temu jej e-maile zmieniły ton. Stały się refleksyjne i pełne tęsknoty. Wprost nie mogła doczekać się powrotu do Polski... W Kindze powoli rodzi się nadzieja, że Pola wróci na stałe - mówi znajoma dziennikarki.

Za tą przemianą córki dziennikarki stoi miłość do młodego sportowca, mistrza Polski juniorów w skokach przez przeszkody, Andrzeja Opłatka. Ale też tęsknota za domem, swoimi korzeniami.

- Pola bardzo wydoroślała. Zrozumiała że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej - dodaje jej znajoma.

Starsza córka gwiazdy wciąż marzy o dziennikarstwie. Wróciła do pisania bloga w języku polskim. A swoim rodzicom zapowiedziała, że w przyszłym roku będzie częściej przylatywać do Polski. Rusin nie posiada się z radości. Jak każda dobra matka, chciałaby mieć ukochane dziecko jak najbliżej. By córkę wspierać i nią się nacieszyć.

***
Zobacz więcej materiałów z życia celebrytów

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kinga Rusin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje