Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kinga Rusin mebluje córkę w Londynie! "Apartament w dobrym punkcie miasta"

Jest wyjątkowo dumna z tego, że jej młodsza córka rozpoczęła naukę na brytyjskiej uczelni. Ale prócz dumy odczuwa także lęk o Igę. Dlatego chce być blisko niej.

Gdy przemierza ruchliwe ulice Londynu, trudno rozpoznać w niej gwiazdę. Ubrana wygodnie i objuczona pakunkami Kinga Rusin (47) uważnie przygląda się witrynom sklepowym. Jej szczególne zainteresowanie budzą salony z wyposażeniem wnętrz. Czyżby dziennikarka planowała nowymi akcesoriami odmienić nieco surowy wygląd swojego warszawskiego lokum? Nic z tych rzeczy.

Reklama

Te zakupy są przeznaczone dla jej młodszej córki - Igi. Dziewczyna najpierw uzyskała znakomite oceny na egzaminie maturalnym, a teraz dostała się na renomowaną uczelnię w Wielkiej Brytanii.

- Kinga jest bardzo dumna z córki. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, ile pracy musiała włożyć, by osiągnąć sukces - zdradza źródło "Na Żywo".

Dziennikarka postanowiła zadbać o to, by nic nie przeszkodziło Idze w nauce w London School of Economics and Political Science.

- Już kilka tygodni temu wynajęła jej niewielki apartament w dobrym punkcie miasta. Później pomogła kupić niezbędne rzeczy i urządzić wszystko tak, aby studentka czuła się tam komfortowo - podkreśla informator.

Dziennikarka "Dzień Dobry TVN" chce mieć pewność, że córka zaaklimatyzowała się w nowym, obcym miejscu, dlatego jak najczęściej ją odwiedza.

- Apartament jest na tyle przestronny, że gwiazda może zatrzymywać się w nim na dłużej. Zdarzało się już tak, że Kinga wracała do kraju tylko po to, by pojawić się na wizji i znów leciała do Londynu. Ona naprawdę martwi się o Igę - przyznaje rozmówca "Na Żywo".

- Cóż, trudno zagłuszyć matczyne rozterki. Kinga zdaje sobie sprawę, jakie niebezpieczeństwa mogą czyhać na młodą, piękną dziewczynę na obczyźnie. Ufa jej, bo ona ma naprawdę dobrze poukładane w głowie, jednak pewnych sytuacji nie da się przewidzieć - dodaje.

Wydawać by się mogło, że na dłuższą rozłąkę z Igą dziennikarkę dobrze przygotowała już starsza córka - Pola, która przez rok studiowała w Nowym Jorku. Teraz, gdy wróciła do w Polski, żeby pisać licencjat ze stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim, jej mama odetchnęła z ulgą. Dobrze pamięta, co przeżywała, gdy dzielił je ocean. Na szczęście Iga jest blisko, a pokonanie 2,5 godzin lotu nie stanowi problemu. Gwiazda polubiła swoje wyprawy do córki.

- Kinga świetnie się czuje w Londynie. Tam jest anonimowa. Nikt nie śledzi jej na ulicy wzrokiem, czują się z Igą swobodnie - mówi jej znajoma. Jednak pobyt w Wielkiej Brytanii to też okazja dla Rusin, by promować na brytyjskim rynku swoją markę kosmetyczną. I, jak udało się dowiedzieć "Na Żywo", już poczyniła w tym kierunku pewne kroki.

W końcu szlak handlowy do Londynu przetarła jej dobra znajoma - projektantka Joanna Przetakiewicz, która w luksusowym domu towarowym Harrods sprzedaje ubrania swojej marki odzieżowej La Mania. Teraz Kinga z powodzeniem łączy rolę troskliwej mamy z przebojową bizneswomen.

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje