Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kinga Rusin i Marek Kujawa na wspólnych wakacjach. Wyprawa jeszcze ich do siebie zbliży?

Jak czytamy w „Dobrym Tygodniu”, Kinga Rusin (47 l.) i Marek Kujawa (44 l.) przechodzą gorszy okres, ale próbują naprawić swój związek. Wciąż się kochają i pragną być razem.

Kinga już od ponad miesiąca dzieli się z fanami zdjęciami z egzotycznej podróży do Indonezji. Na fotkach pozuje z książką, wśród miejscowych plemion, nad rwącą rzeką, na tle zabytków. Zwykle w wojażach towarzyszył jej ukochany, Marek Kujawa. Tym razem widzieliśmy ją samą, co tylko podsyciło plotki o kłopotach w jej związku.

Reklama

Dziennikarka ostatnio miała sporo na głowie. Praca na planie, prowadzenie własnej firmy kosmetycznej... Do tego doszły zawirowania wżyciu córki Igi (18 l.), która spotyka się z kontrowersyjnym, 10 lat starszym raperem Taco Hemingwayem.

W chwili rodzinnego kryzysu szukała zrozumienia i oparcia. Znalazła je jednak nie w ukochanym, a w byłym mężu. Tomasz Lis jest zaangażowanym ojcem. Rusin doceniła to, gdy ramię w ramię dali odpór stalkerowi starszej pociechy, Poli.

Dawne urazy między małżonkami wyleczył czas. Tomasza i Kinga dzisiaj są w stanie spokojnie rozmawiać jak przyjaciele, spotykają się podczas ważnych wydarzeń z życia córek. Zrozumieli, że łączą ich dzieci, a tej więzi nie da się zerwać. Przypomnieli sobie dobre lata spędzone razem.

Dziennikarz był jej wielką młodzieńczą miłością. Ocieplenie stosunków z byłym mężem wywołało jednak napięcie w jej związku z Markiem. Poczuł się pominięty. Jeszcze niedawno zapewniała, że jest dla Igi i Poli najlepszym wzorem. - Pokazał nie tylko mnie, ale z czego się najbardziej cieszę, moim córkom, na czym polega partnerstwo. Na szacunku, zrozumieniu, wspieraniu się nawzajem - chwaliła.

Ale to nie jego poprosiła o pomoc. Oddalili się od siebie. Wiosną przyłapano ich kilka razy podczas nieprzyjemnej wymiany zdań na ulicy i milczących, zajętych smartfonami w kawiarni. Dawne czułe gesty zastąpił oficjalny chłód. Rozłąka dała im do myślenia. 

Niedawno Kinga zamieściła w internecie filmik. Obserwujemy na nim, jak jedzie motocyklem prowadzonym przez... przystojnego prawnika! - W drodze! W takim towarzystwie choćby i na koniec świata! Zresztą prawie tu już dotarliśmy... - napisała czule.

Uważni obserwatorzy dostrzegli, że jej relacja z podróży stała się radośniejsza, a sama gwiazda częściej się uśmiecha. W egzotycznej scenerii, z dala od codziennych kłopotów, para pracuje nad związkiem. Po ośmiu latach wkradła się w niego rutyna, więc te wakacje były im bardzo potrzebne.

Wspólnie cieszą się pięknem przyrody, chodzą na romantyczne spacery, celebrują kolacje. I znowu patrzą na siebie tak, jak wtedy, gdy się poznali, a on obiecał dziennikarce, że odmieni jej życie. Nie mają złudzeń, że ta sielanka będzie trwała wiecznie. Są jednak zdeterminowani, by walczyć o łączące ich uczucie.

Sprawdzili się w wielu trudnych sytuacjach, ufają sobie i szanują wzajemnie. Nie chcą tego zaprzepaścić, bo wiedzą, że prawdziwa miłość to nie są motyle w brzuchu. Czy uda im się wyjaśnić nieporozumienia i odnaleźć na nowo także w mniej sprzyjających okolicznościach?

*** 
Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Kinga Rusin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje