Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Karolina Pisarek na ściance z namalowanymi mięśniami brzucha

Karolina Pisarek zdobyła popularność biorąc udział w programie „Top Model”. Mimo że widzowie nie wskazali jej jaką zwyciężczynię, modelka dobrze sobie radzi w show biznesie. Między reklamowaniem ubrań i kosmetyków, a promowaniem zdrowego życia i motywowaniem swoich obserwatorów, Karolina bywa też czasem na branżowych imprezach. Jej kreacja na ostatniej ściance wzbudziła jednak niemałą konsternację.

W czwartek odbyła się impreza z okazji 10-lecia marki Roberta Kupisza. Pisarek pojawiła się na ściance ubrana w długą sukienkę w najmodniejszym kolorze sezony, pomarańczowym. Mimo swojej długości, sukienka wcale nie była skromna. Kreacja odsłaniała cały brzuch modelki, który.... spostrzegawczym mógł wydać się nieco dziwny. 

Podopieczna managerki gwiazd, Małgorzaty Leitner często pokazuje, jak wyciska z siebie siódme poty na treningach i trudno cokolwiek zarzucić jej wyrzeźbionej, zgrabnej sylwetce. Jednak z jakiegoś powody Pisarek i jej "glam team" postanowili pomóc naturze i makijażem podkreślić mięśnie na brzuchu gwiazdki. W efekcie zaraz pod biustem Pisarek rysowała się szeroka brązowa smuga.

Reklama

Zarzuty o malowanie sobie mięśni brzucha dopadły kilka lat temu samą Britney Spears, która w trakcie występów w Las Vegas prezentowała kaloryfer, który nie wyglądał zbyt realistycznie. Polskie gwiazdy przyzwyczaiły nas do grubych warstw makijażu na twarzy, ale takie optyczne rzeźbienie ciała to raczej nowość. Agnieszka Kaczorowska na pewno przyklasnęłaby takiemu ulepszaniu rzeczywistości!

Wygląda na to, że świetna forma to wciąż za mało na ściankę. Myślicie, że Pisarek naprawdę potrzebowała takiej pomocy wizażysty?

Zobaczcie zdjęcia!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Karolina Pisarek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »