Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Karol Strasburger zdradził tajemnicę sukcesu programu "Familiada"

No właśnie, "Familiada" we wrześniu obchodziła swoje 25-lecie. Wielkie brawa dla prowadzącego!

Reklama

- Nie jest to mój sukces. O sobie mogę powiedzieć tylko, że w tym, co robię, jestem prawdziwy i naturalny, nie udaję nikogo. Uważam, że prezenter nie powinien kreować siebie ani być najważniejszym elementem takiego programu.

Na czym więc polega sukces?

- Ankieta do odpowiedzi jest robiona wśród tzw. średnich Polaków i każdy z nas ma poczucie, że na pewno jest lepszy niż ten średniak. Potem okazuje się, że jak przyjdziemy do programu, ta nasza średnia jest znacznie niższa niż nam się wydawało. Jestem po studiach, a o takie proste rzeczy pytają: ile tramwaj ma kół, ile pies zjada mięsa dziennie.... Banał!  A potem stajemy przed koniecznością odpowiedzi: "Jaki może być samochód?". No jaki: czerwony, biały, duży? A nikt nie powie, że sportowy, ciężarowy czy zepsuty. I mamy z tego zabawę.

Widzów przyciąga też humor i naturalność...

- To prawda, nasz program nie jest wyreżyserowany i to jest jego siła. Robimy, co serce nam dyktuje,  a dopóki tak będzie, ten program będzie fajny. Jak się zmieni i ktoś postanowi wszystko ułożyć według scenariusza, to będzie źle.

Cały wywiad w magazynie "Życie na Gorąco. Retro"

Rozmawiała: Edyta Madej / AKPA

Życie na Gorąco Retro

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Karol Strasburger

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »