Nie da się ukryć, że publikacje tygodnika doszczętnie zniszczyły karierę byłego szefa "Faktów".
Teraz Kamil dochodzi swych praw przed sądem domagając się gigantycznego odszkodowania w wysokości 9 milionów złotych!
Niedawno odbyła się pierwsza rozprawa, która zapowiada zapewne dość długą i wyczerpującą batalię sądową.
Nie oznacza to jednak, że dziennikarz ma zamiar przez ten czas siedzieć w domu.
Ostatnio pojawił się po raz pierwszy publicznie na Europejskim Kongresie Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach.
Jak informuje gazeta "Polska The Times", Durczok był tam służbowo, gdyż zaproponowano mu prowadzenie konferencji!
Uczestnicy wydarzenia szeroko komentowali na Twitterze jego pojawienie się.
Czyżby postanowił sprawdzić się w roli konferansjera?









