Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Już wiadomo, co się stało z Kingą Rusin. W podjęciu decyzji pomógł jej sentymentalny powrót do korzeni?

Kinga Rusin (49 l.) jakiś czas temu zrezygnowała z życia w stolicy i wyprowadziła się z dala od zgiełku miasta. Tygodnik "Dobry Tydzień" ujawnił, że początkowa zmiana miejsca zamieszkania związana była także z jej historią rodzinną. Najpierw gwiazda zaszyła się na Mazurach, a potem wyjechała na drugi koniec świata...

Kilka miesięcy temu gwiazda postanowiła zrezygnować z pracy w "Dzień Dobry TVN", czym zaskoczyła wielu. 

Od dłuższego czasu właściwie nie pojawia się mediach, a przecież jeszcze na początku zeszłego roku była jedną z głównych bohaterek prasy bulwarowej. 

Miało to związek z aferą, którą wywołało jej zdjęcie z wychudzoną Adele, którą poznała na jednej z imprez w Hollywood. 

Szczegółowy opis zabawy z amerykańskimi gwiazdami został mocno skrytykowany, a jej samej zarzucono nadmierne przechwalanie się i nieroztropne wyjawianie szczegółów imprezy, która utrzymywana była w wielkim sekrecie. 

Nie wolno było na niej nawet robić zdjęć, ale Rusin nieco nagięła te zasady. Skończyło się to tym, że dziennikarka ukryła słynne już zdjęcie, by nie wywoływać dalszego poruszenia w mediach.

Potem niemal zapadła się pod ziemię. Wiadomo było, że zaszyła się w jednej z mazurskich wiosek. 

Reklama

Teraz "Dobry Tydzień" ujawnia nieco więcej szczegółów. Zaskoczeń nie brakuje...

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rusin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »