Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Już nie wstydzi się blizny

Do niedawna pięknej pogodynki nigdzie nie można było spotkać bez gęstej, opadającej na oczy grzywki. Dorota Gardias (30 l.) tak bardzo wstydziła się szramy na czole, że nawet w prywatnych sytuacjach dbała o to, żeby jej włosy były odpowiednio zaczesane.

Kiedy więc na jednej z imprez z dumą pozowała fotoreporterom z odkrytą blizną, nikt nie miał wątpliwości... W życiu Doroty musiało wydarzyć się coś wyjątkowego.

Reklama

Przykra pamiątka na czole pochodzi z czasów kiedy Dorota nie była jeszcze prezenterką, tylko śpiewała z ojcem na weselach. Na jednym z nich ktoś rzucił w Dorotę szklaną butelką, która poharatała jej czoło.

Blizna, która została po założeniu kilku szwów, była przez lata jej obsesją. Nawet u boku pilota Konrada, z którym rozwiodła się niedawno, nie pozbyła się tego kompleksu.

Dopiero Patryk, z którym aktualnie się spotyka, sprawił że Dorota się otworzyła. Odkąd jest związana z szefem agencji artystycznej z Trójmiasta, nie wstydzi się już okazywać swoich słabości. Teraz czuje się akceptowana i kochana bez najmniejszych zastrzeżeń. Dlatego nabrała pewności siebie.

- Odzyskała radość życia, znacznie częściej się uśmiecha - mówią znajomi Doroty.

Na Żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dorota Gardias

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje