Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Justin Timberlake nie posiada się ze szczęścia! Marzył o tym!

Koniec roku 2017 okazał się dla Justina Timberlake’a (36 l.) bardzo szczęśliwy. Wygląda też na to, że w nowym roku spełni się jego kolejne marzenie!

Dopiero teraz spełniło się jego największe marzenie. Zagrał w najnowszym filmie Woody’ego Allena. Dodatkowym bonusem było flirtowanie z Kate Winslet, ponieważ grał jej kochanka. 

Reklama

Po premierze "Na karuzeli życia" Timberlake może czuć satysfakcję - film zbiera różne recenzje. On - bardzo dobre. Jednak dziś więcej mówi się o Justinie Timberlake’u z zupełnie innego powodu.

Właściwie wyrażenie "mówi się" nie oddaje istoty rzeczy. Bowiem cała Ameryka przeżywa fakt, że to właśnie on 4 lutego będzie główną gwiazdą Super Bowl 2018! To trzeci występ artysty podczas Super Bowl Halftime Show, które jest najszerzej komentowanym i oglądanym wydarzeniem amerykańskiej popkultury.

Przy okazji wrócono wspomnieniami do 2004 r., kiedy to ich idol wystąpił w towarzystwie Janet Jackson. Ale mniej się pamięta piosenkę, którą zaśpiewali "Rock Your Body", bardziej moment, kiedy to Justin Timberlake pociągnął za fragment ubrania Janet tak niefortunnie, że odkrył jej cały sutek.

Słynny incydent z Super Bowl 2004 dziś nazywany jest "nipplegate". Wydarzenie uznano za skandal. Janet Jackson przeprosiła publicznie. Co więcej, na wiele lat wykluczono ich z możliwości występu na Super Bowl. 

W przypadku Timberlake’a najwyraźniej czas kary już minął. A jak minął mu cały 2017 rok? Zabawnie. Na początku roku, żona artysty, Jessica Biel, zażartowała, że jest w ciąży. Portal Life&Style w kwietniu jako pierwszy podał tę informację. A później cały świat czekał na narodziny.

I nie doczekał się. Tak więc ich pierworodny Silas (2,9 l.) pozostał jedynakiem.

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Justin Timberlake

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama