Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Julia Wróblewska już tak nie wygląda! Co za zmiana!

Julia Wróblewska (19 l.) chyba od zawsze kojarzy się widzom z blond włosami. Jednak aktorka postanowiła nieco poeksperymentować i pokazała się w zupełnie innej odsłonie! Zdania na temat tej metamorfozy są jednak podzielone.

Pojawiła się na ekranach telewizorów w wieku 8 lat w roli Michaliny w filmie "Tylko mnie kochaj". Wówczas widzowie oszaleli na punkcie przesłodkiej dziewczynki, która błyskawicznie dostawała kolejne role.

Na dobre zagościła na planie "M jak miłość", gdzie gra od 2007 roku. Dojrzewała na oczach widzów, a jej maturę, którą pisała w 2017 roku przeżywali wszyscy jej fani. Choć jest już dorosła, to jej delikatna, dziewczęca uroda sprawia, że nadal wygląda jak dziecko.

Reklama

Duże oczy, krągła buzia i te blond włosy. Julia już niejednokrotnie chciała zerwać z tym grzecznym wizerunkiem, ale zmieniała swój wygląd tylko na potrzeby sesji.

Tym razem Wróblewska opublikowała zdjęcie, na których widnieją ciemnobrązowe włosy aktorki! Fani jednak mieli mieszane, co do tej zmiany przemiany.

"Lepiej niż w blondzie, wyglądasz poważniej", "Nie pasują ci", "Moim zdaniem za bardzo chcesz się postarzyć, jeśli chodzi o wygląd. Jesteś młodziutka, jeszcze z buźką nastolatki, więc po co to psuć i na siłę robić z siebie starszą" - pisali internauci.

Na szczęście okazało się, że włosy to tylko peruka i to chwilowa metamorfoza. My zdecydowanie wolimy Julkę w jej naturalnym kolorze włosów. 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Julia Wróblewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »