Reklama

Reklama

Reklama

​Julia Wieniawa diagnozuje swoją karierę: „Muszę liczyć, że coś mi spadnie z nieba”

Julia Wieniawa (23 l.) głęboko wierzy w to, że nie otrzymuje ambitnych ról tylko dlatego, że szczęście jej nie dopisuje. Jednak, jak wyjaśnia w najnowszym wywiadzie, nie zamierza nić robić w kierunku poprawy swojej pozycji w branży. Zamiast tego poczeka, aż los sam się odmieni.

Julia Wieniawa po maturze miała ambitne plany dotyczące dalszej edukacji. W wywiadach rozważała, czy lepiej zdawać na studia aktorskie w Warszawie lub Krakowie, czy może wyjechać do Nowego Jorku i tam zapisać się do szkoły Lee Strasberga. 

Na przeszkodzie stanął obowiązujący studentów pierwszego roku zakaz występowania w filmach, serialach i kampaniach reklamowych. Szczególnie to ostatnie Wieniawa uznała za zbyt dotkliwe. Swój sukces zbudowała bowiem  głównie na reklamach. Jako ambasadorka lakieru do paznokci, farb do włosów, smartfonów oraz kostiumów kąpielowych zarobiła wystarczająco, by wystarczyło na kupno trzech mieszkań w Warszawie, z których dopiero trzecie, zaspokoiło wyśrubowane wymagania celebrytki. Na szczęście z czasem Wieniawa wytłumaczyła sobie, że studia aktorskie nie są do niczego potrzebne. Jak wyznała w podcaście Grzegorza Betleja „Cały ten zgiełk”:

Julia Wieniawa liczy na łut szczęścia

Reklama

Niestety, bez studiów aktorskich trudno w Polsce zdobyć renomę poważnej aktorki. Wieniawę zresztą rzadko ludzie tak nazywają. Zwykle bywa określana mianem celebrytki lub influencerki, co, jak wyznała, jest dla niej źródłem frustracji:

Jak się okazuje, Wieniawę coś tak tknęło, że istnieje jakaś prawidłowość w tym, że trafia do filmów klasy B lub C, jak dwie części slashera „W lesie dziś nie zaśnie nikt” i film „Wszyscy moi przyjaciele nie żyją” , którego cała fabuła jest w zasadzie zawarta w tytule. Wysiłki Wieniawy, by zaistnieć także na teatralnych deskach, na razie skończyły się niepowodzeniem. Na spektaklach z jej udziałem w warszawskim Teatrze Komedia widownia świeci pustkami, jednak Julia ciągle nie wiąże tego faktu z brakiem kierunkowego wykształcenia. Jak wyjaśnia, to po prostu kwestia szczęścia, którego jej widocznie brakuje:

Dobra strategia?

Zobacz też:

Tomasz Kammel pokazał mieszkanie. Co za luksus

Beata Pawlikowska i Wojciech Cejrowski: "To nie był dobry związek"

POMAGAMY UKRAINIE

***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Julia Wieniawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »