Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Joanna Moro boi się o przyszłość. Lada moment rodzi, a jest bezrobotna!

Jeszcze niedawno Joanna Moro (34 l.) posiadała się ze szczęścia. Wszystko w jej życiu układało się tak, jak sobie wymarzyła. Miała pracę i kochającą rodziną. W wakacje potwierdziła, że spodziewa się trzeciego dziecka. Niestety, kilka dni temu otrzymała smutną wiadomość. Gwiazda została bezrobotna, gdyż jej umowa z produkcją serialu została rozwiązana. Teraz boi się o swoją przyszłość.

W styczniu po raz trzeci zostanie mamą. 

Reklama

"Będziemy mieli księżniczkę! Jestem wniebowzięta, fruwam ze szczęścia nad ziemią" - wyznała ostatnio Joanna Moro.

Niestety, jest coś, co mąci gwieździe i jej mężowi Mirosławowi Szpilewskiemu radość z oczekiwania na kolejne dziecko i zarazem pierwszą córkę. Jak dowiedziało się "Na żywo", aktorka właśnie straciła pracę w "Barwach szczęścia", z którymi była związana od wielu lat. 

"Umowa z produkcją serialu wygasła. W tej chwili nie mamy podpisanej jej kontynuacji" - potwierdza w rozmowie z nami agentka artystki. 

Joanna po raz ostatni pojawiła się na planie produkcji w marcu. Później jej wątek powoli ulegał ograniczeniu. Tak scenarzyści poradzili sobie z wynikającą z choroby nieobecnością Jacka Rozenka (50 l.), wcielającego się w rolę jej serialowego ukochanego. Później artystka dowiedziała się, że jest w ciąży, ale nadal była gotowa grać. 

"Przyszłe macierzyństwo nie jest powodem do przerwy. Można napisać, że bohaterka grana przez gwiazdę zachodzi w ciążę. Serialowa Zosia jest przecież świeżo po ślubie" - podkreśla osoba pracująca na planie "Barw szczęścia".  

"Rola gwarantowała Joannie regularne dochody. Skoro już nie może na nie liczyć w najbliższym czasie, postanowiła sama poszukać zajęć, które pozwoliłyby jej stworzyć poduszkę finansową na czas, gdy Mirosław będzie jedynym żywicielem pięcioosobowej rodziny" - przyznaje znajoma gwiazdy. 

Jednym z projektów, w jakie się zaangażowała, są recitale w Wilnie i w Kijowie, gdzie kochają ją za rolę Anny German. Choć podróże nieco wyczerpują przyszłą mamę, to odpowiedzialność za rodzinę nie pozwala jej zrezygnować z pracy. Dba o siebie, nie zaniedbuje badań, chodzi też na zajęcia z jogi. 

Staram się być szczęśliwa, mimo jesieni i innych rzeczy" - podsumowuje gwiazda.

***
Zobacz więcej materiałów wideo:


Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Moro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »