Życie nie oszczędzało Joanny Kurowskiej (sprawdź!), ale gwiazda nigdy nie miała zamiaru się poddać. W zeszłym roku straciła ukochanych rodziców. Kilka miesięcy wcześniej nieoczekiwanie zmarła jej jedyna siostra Hania.
W tym trudnym czasie oparciem była jej córka Zosia, która dostała się jakiś czas temu do Szkoły Filmowej w Łodzi. Joasia trzyma kciuki za córkę i wie, że świetnie sobie poradzi, ponieważ jest młodą niezależną kobietą, potrafiącą stawiać granice.
Ich relacja jest wyjątkowa i obie czerpią z niej dużo siły. Gwiazda w tym roku postawiła sobie jeden cel.
"Postanowiłam w tym roku nie być silna, tylko szczęśliwa" - mówi aktorka w rozmowie z "Rewią".
Gwiazda nie zamyka się jednak na cudze nieszczęścia. Gdy tylko dowiedziała się o tragedii, jaka spotkała jej przyjaciółkę, od razu postanowiła jej pomóc. Co dokładnie się stało?

Okazuje się, że Małgorzata Puczyłowska, która jest dziennikarką i autorką książki "Być dzieckiem legendy", doświadczyła okropnego dramatu. Dziennikarka straciła w pożarze swój dom i wszystko, co miała.
"Straciła w pożarze nie tylko dobytek, ale też pamiątki, zdjęcia, materiały do pracy, do książek, które miała napisać. To okropne. (...) Małgosia ciężko przechodziła niedawno COVID-19, ma powikłania. Bez ludzi dobrej woli sobie nie poradzi. Wspieramy fundację Kochaj Życie (KRS: 0000280475), która objęła Małgosię opieką i pomaga wyremontować spalony dom" - mówi w rozmowie z "Rewią" Joanna Kurowska.
Gwiazda poprosiła również fanów i ludzi dobrej woli o to, by przeznaczyli 1% podatku oraz wpłatę na konto fundacji "Kochaj Życie". Jeśli chcesz pomóc, możesz zrobić to, klikając TUTAJ.
Zobacz również:




***Zobacz więcej materiałów wideo:








