Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Joanna Koroniewska musi sama zajmować się dzieckiem!

Joasia Koroniewska (37 l.) chce, by jej córka miała beztroskie dzieciństwo. Opiekuje się nią, rezygnując z kariery. Ale czasem przydałaby się też pomoc babci lub opiekunki.

Pobudka przed szóstą rano, krzątanina w kuchni, śniadanie dla córki, kanapka do szkoły i w drogę.

Reklama

Potem jeszcze prawie godzinna jazda i stanie w korkach, bo przeprawa przez całą Warszawę o poranku do najłatwiejszych nie należy.

Tak od początku września zaczyna się dzień Joanny.

Odkąd jej córeczka Janinka (6 l.) jest uczennicą pierwszej klasy, gwiazda musiała zupełnie zmienić swój grafik i życie.

Plany zawodowe i kariera aktorska spadły na drugi plan.

Aktorkę możemy zobaczyć w jednym przedstawieniu „Intryga”, wystawianym w Teatrze Kamienica zaledwie raz w miesiącu.

"Joasia zrezygnowała nawet z teatru, bo nie chciała zawalać terminów i narażać się kolegom z pracy" – zdradza „Na żywo” znajoma aktorki.

"Opieka nad Janinką zajmuje jej całe dnie. Okazało się, że nauka w szkole muzycznej, cieszącej się wielką renomą, wymaga zaangażowania nie tylko Janinki, ale także jej mamy. Na pełny etat" – kwituje informatorka.

Jak udało się dowiedzieć tygodnikowi, decyzję o wyłączeniu się z życia zawodowego aktorka podjęła wspólnie z mężem Maciejem Dowborem.

"Oboje uznali, że rozpoczęcie nauki to ważny moment w życiu dziecka i że to mama pomoże mu oswoić się z nowymi obowiązkami" – twierdzi znajoma rodziny.

Maciej wolał skupić się na pracy. Ciągle prowadzi imprezy firmowe dużych firm, co wiąże się z podróżami po całej Polsce.

Ponoć Koroniewska liczyła, że w opiece nad Janinką czasem pomoże mama Maćka – Katarzyna Dowbor.

Niestety, babcia Janinki, choć zakochana we wnuczce, jest bardzo zajęta na planie programu „Nasz nowy dom”.

Podobnie jak Maciej, podróżuje po całej Polsce, by realizować show, który jest wielkim przebojem telewizji Polsat.

"Nie mogąc liczyć na codzienną pomoc teściowej, Joasia wpadła na pomysł, by zatrudnić opiekunkę.

Ale jak dotąd nie udało się jej znaleźć odpowiedniej, godnej zaufania osoby" – twierdzi jej znajoma.

Intensywne poszukiwania trwają od 4 miesięcy! 

Aśka musi mieć chyba ogromne wymagania, bo odpowiednia niania dla córki wciąż się nie znalazła!

Nada więc sama musi się wszystkim zajmować.



Dowiedz się więcej na temat: Joanna Koroniewksa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje