Reklama

Reklama

Reklama

Joanna Brodzik ma co świętować. Spełnia wielkie marzenie!

Cudowne wieści z życia Joanny Brodzik (45 l.). W końcu udaje jej się spełnić wielkie marzenie. Jak donosi jeden z tygodników, rozpoczęła nowy projekt.

Odkąd Joanna Brodzik zakończyła zdjęcia do kolejnej części sagi "Pensjonatu nad rozlewiskiem", w której gra Małgorzatę, nie przyjęła żadnej propozycji zawodowej. Dlaczego? Wszystko przez jedno z jej największych marzeń, które właśnie ma szansę się spełnić: wyprodukowanie własnego serialu o kobietach.

- Jestem podekscytowana i dumna, że wpadłam na pomysł, który może stać się początkiem mojej nowej drogi - stwierdziła niedawno w rozmowie z dziennikarzami.

Nie podeszła do tego wyzwania bez stosownych przygotowań. Pojechała nawet na Śląsk, na wykłady, które były poświęcone kobiecości w baśniach. A czasu ma coraz mniej, bowiem, jak udało się dowiedzieć "Rewii", projekt wchodzi w decydującą fazę, a zdjęcia do niego mają się rozpocząć jeszcze w wakacje.

Reklama

Aktorka jest dość tajemnicza, może dlatego, że woli nie zapeszać. Trzymają za nią kciuki nie tylko fani, ale też cała rodzina. Paweł Wilczak (53 l.) już nieraz udowodnił, że zależy mu przede wszystkim na szczęściu partnerki. Tym razem również może ona liczyć na jego pomoc.

Gdy Brodzik całe dnie spędza przy realizacji projektu, on zajmuje się domem i ich 9-letnimi synami Janem i Franciszkiem. Nadchodzące miesiące zapowiadają się na jeszcze trudniejsze, bo prac będzie przybywało.

Ale to najwyraźniej nie martwi aktora, mimo że sam ostatnio powoli wraca do zawodu i właśnie pracuje na planie nowego filmu "Pan T.", w którym dostał tytułową rolę. Grunt, by jego ukochana w końcu dokończyła to, co dojrzewało w niej od lat.

- Codziennie pojawia się coś nowego, czego chcę się nauczyć, doświadczyć. I to jest właśnie dla mnie tajemnica dobrego życia. Chwila, w której bym usiadła i powiedziała, że jestem spełniona, byłaby chyba ostatnim momentem życia. Pozostałoby mi elegancko się pożegnać i przejść do innego wymiaru - stwierdziła aktorka w jednym z niedawnych wywiadów.

I coś w tym jest!

***
Zobacz więcej materiałów:


Rewia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy