Ich synowie, Jan i Franciszek, na początku lipca hucznie świętowali 11. urodziny. Joanna Brodzik, otwiera się w nowym oknie tego dnia bardzo się wzruszyła, szczególnie gdy składała im życzenia.
Odkąd przyszli na świat, robi wszystko, by niczego im nie brakowało. Chłopcy są żywiołowi, kochają sport i lubią się uczyć.
Nie jest tajemnicą, że to właśnie z myślą o nich aktorka wciąż pragnie walczyć o swój związek z Pawłem Wilczakiem. Rok temu przechodzili poważny kryzys.
Partner aktorki pojawił się z atrakcyjną blondynką na premierze filmu "Kler". Nie była nią Joanna. Natychmiast ruszyła fala spekulacji co do przyszłości związku. Wieszczono nawet koniec 15-letniej miłości pary.
Ale Joanna to osoba, która tak łatwo się nie poddaje. Przez wiele miesięcy starała się jak mogła, by relacje z partnerem wróciły na dobry tor.
Jest już lepiej, a teraz przed nimi upragniony wyjazd rodzinny. - Są pełni nadziei, że z dala od codziennych spraw będą mieli szansę na nowo poczuć uczucie, które ich kiedyś połączyło - zdradza ich bliska znajoma.
Zakochali się na planie serialu "Kasia i Tomek ", dzięki któremu zdobyli ogromną sympatię widzów. Ale później kontynuowali kariery ze zmiennym powodzeniem.
Był czas, że oboje musieli bardzo walczyć o pracę. Gdy Joanna Brodzik otrzymała wreszcie główną rolę w serialu "Dom nad rozlewiskiem", Paweł niespecjalnie odnalazł się w roli mężczyzny domowego. Podobno już wtedy coś zaczęło się psuć.
- Uda im się, bo są naprawdę fajną rodziną. A kryzysy są po to, by je pokonywać - przekonuje informator tygodnia "Świat i ludzie".
W połowie września do kin wejdzie film pt.: "Pan T." w reż. Marcina Kryształowicza, w którym gra Paweł Wilczak. Premiera to zazwyczaj świetna okazja, żeby pokazać się z partnerem. Przekonamy się wtedy, czy informacje o definitywnym rozstaniu są tylko plotkami, otwiera się w nowym oknie.

***
Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:








