Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jarosław Bieniuk i Barbara Kurdej-Szatan zbliżyli się do siebie. Co ich połączyło?

A jednak to prawda. Jarosław Bieniuk (39 l.) i Barbara Kurdej-Szatan (33 l.) udowodnili, że w show-biznesie można znaleźć bratnią duszę. Sportowiec przyznał, że bardzo polubił aktorkę. A i jej komentarz na jego profilu nie pozostawia złudzeń - tych dwoje połączyła niezwykła więź.

Poznali się na planie reklamy sieci komórkowej i od razu znaleźli wspólny język. Sportowiec, który nie ma doświadczenia scenicznego, mógł liczyć na cenne wskazówki Barbary Kurdej-Szatan. 

Reklama

- Zawsze służy radą. Jest uśmiechniętą, pogodną i niezwykle otwartą osobą. Bardzo dobrze się z nią współpracuje. Poza tym jest bardzo zdolną aktorką - mówi "Dobremu Tygodniowi" Jarosław Bieniuk.  

Basię polubiły też dzieci piłkarza - Oliwia (15 l.), Szymon (12 l.) i Jan (7 l.), które wystąpiły z tatą w spocie. Największą sympatią do niej zapałała córka Jarka. Nie jest tajemnicą, że Oliwia chciałaby pójść w ślady słynnej mamy, Anny Przybylskiej (†35). Nastolatka z uwagą przyglądała się pracy Basi i podpytywała ją o różne kwestie związane z aktorstwem. Znana z życzliwości gwiazda "M jak miłość" zadbała o to, żeby cała rodzina Bieniuków czuła się swobodnie podczas realizacji zdjęć. 

Basia z ogromnym sentymentem wspominała Anię Przybylską. Kilka lat temu spotkały się przy realizacji reklamy. Anna była już wtedy ciężko chora. - Pamiętam taki moment, jak tak patrzyła na mnie i wyciągnęła do mnie ręce. Mówiła, żebym dała jej trochę energii - opowiadała potem Basia o zmarłej gwieździe ze łzami w oczach. 

Szczerze się polubiły pewnie dlatego, że były do siebie podobne. Ten sam żywiołowy charakter, spontaniczność, radość życia, błysk w oku, a nawet charakterystyczna chrypka. Sportowiec nie zastanawiał się więc długo, kiedy zaproponowano mu realizację kolejnego wspólnego projektu. 

Tym razem wzięli razem udział w kampanii butów sportowych. Ich wizerunki znajdą się na plakatach w witrynach sklepów w całej Polsce oraz w internecie. - Nie mogłem przepuścić takiej okazji, żeby powygłupiać się na planie w towarzystwie Basi. Oczywiście, mówię to z przymrużeniem oka, ale przebywanie z nią rzeczywiście jest wielką przyjemnością - mówi tygodnikowi ze śmiechem Jarosław. 

Mają podobne poczucie humoru. O tym, jak świetnie się dogadują, świadczy ich żartobliwa wymiana zdań w mediach społecznościowych. Jarosław opublikował niedawno w sieci fotografię. Stoi pod ich wspólnym zdjęciem reklamowym, z którego uśmiecha się promiennie Basia. Podpisał: "Jak ja bym chciał ją poznać". 

Nie musiał długo czekać na reakcję sympatycznej aktorki: - Chłopczyku? Coś zaradzimy na to. Ile masz lat? - napisała przekornie Kurdej-Szatan. 

Internauci byli zachwyceni ich słownym pojedynkiem i dystansem do siebie, jakim się wykazali. Fani podsumowali: - Udany duet! Zdjęcie skomentowała nawet była partnerka Bieniuka, Martyna Gliwińska, która napisała: "Haha, ale czad". 

Wspólni znajomi sportowca i aktorki są przekonani, że tych dwoje odbiera na tych samych falach i ma szansę się zaprzyjaźnić. Mimo ogromnego natłoku zajęć oraz dzielących ich kilometrów, Jarosław i Barbara obiecali sobie, że pozostaną w kontakcie.  

***
Zobacz więcej materiałów:


Dobry Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Bieniuk | Barbara Kurdej-Szatan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje